WTC. Jak tu pięknie. Się zarabia. | JasonHunt

WTC. Jak tu pięknie. Się zarabia.

Nie mogłem sobie odpuścić wejścia na wieżę, tym bardziej, że dwa inne najwyższe budynki w NYC już odwiedziłem w poprzednich latach i wolałem uniknąć wrzucania tych samych zdjęć.

Dotychczas panoramę miasta można było oglądać głównie z północnej strony wyspy. Zdjęcie wykonane z centrum miasta. WTC wydaje się być strasznie daleko, a to ledwie godzina drogi piechotą i 15 minut jazdy metrem.

wtc-widok-zokna

Wybrałem się o najgorszej możliwej porze. Przed budynkiem stanąłem na półtorej godziny przed zachodem słońca, czyli wtedy, kiedy ciągnie tam najwięcej turystów.

budynek wtc

one trade center

kolejka wtc

Kolejka ciągnęła się przez kilkadziesiąt metrów. Tu widzicie jej ostatni fragment przy kasach biletowych. Ceny za wejście są dwie. Albo dajesz trzy dychy i czekasz na swoją kolej albo pięć dych i wchodzisz od razu.

floor 100 wtc

Wjazd na górę robi wrażenie. Całą winda to jeden wielki ekran, na którym pokazywana jest historia Nowego Jorku.

Kiedy wychodzisz z windy, jeszcze patrzysz na krótki pokaz filmowy, potem jesteś prowadzony do sali, w której próbuje ci się wcisnąć jakieś tablety, następnie przechodzisz obok fotografów, wielce zdziwionych, że nie chcesz mieć fotki za kolejne „dziesiąt” dolarów i już możesz wejść na taras, aby podziwiać widok.

[full_size]

wtc widok

[/full_size]

statua

Gdy już się napatrzysz, możesz zrobić zakupy.

koszulki wtc

Koszulkę?

koszulka wtc

breloczek wtc

Może breloczek?

otwieracz wtc

Na pewno zawsze marzyłeś o otwieraczu z WTC

power bank

Albo power banku do iPhone.

zegarek wtc

Zegarek też się przyda

wtc medalion

U nas byłaby Matka Boska

coin wtc

Nawet monety wybili.

kielonek wtc

Na zdrowie.

puzzle wtv

A to od razu budzi dziwne skojarzenia, bo dawać w takim miejscu puzzle…

see forever

[full_size]

fontanna wtc

[/full_size]

Pozostając w temacie – dopiero z tego miejsca, z tej wysokości można sobie uzmysłowić dramat ludzi, którzy zostali na górnych piętrach płonącego WTC. Przypomniały mi się nagrania spadających ofiar, które wcześniej oglądałem dosyć beznamiętnie. Teraz nie mam nawet ochoty włączenia tego na youtube.

manhattan

[full_size]

most nyc

[/full_size]

tramp

Idąc do WTC miałem w pamięci, z jaką ostrożnością jeszcze parę lat temu podchodzono w tym miejscu do komercji. Można było wejść i zrobić zdjęcie fontannom, ale wszelkie wydatki były uznaniowe. Odnosiło się wrażenie, że miasto chce pamiętać i ale nie chce zarabiać. Teraz jest na odwrót. Zarabianie jest podstawą. Kilka różnych cen biletów, specjalne ceny za priorytetowe wejście, masa gadżetów i na każdym kroku przypomina ci się, że to takie wyjątkowe miejsce. Tak bardzo wyjątkowe, że powinieneś z niego wynieść nie tylko zdjęcia. A jeśli już, to niech będą to zdjęcia, które oni ci zrobią.

Podoba mi się to. Zawsze byłem zwolennikiem komercji, bo kto nie chce ten nie kupuje i ja nic nie kupiłem (no dziwne, abym chodził w Warszawie w koszulce „WTC”), ale podoba mi się, że na tak wielkiej tragedii potrafiono zrobić tak piękny biznes i pomijając już nie do końca trafione gadżety (puzzle, kieliszki do wódki), idea „See Forever”, idea „One World” ma ręce i nogi. Wzbudza respekt. Oni to tutaj ogarnęli o wiele lepiej niż ich koledzy z Empire State czy Rockefeller. Tam też zarabia się na dodatkach, ale potrzeba ich kupowania jest jeszcze mniejsza.

Odruchowo na myśl przychodzi nasza tragedia smoleńska i trochę smutno, że jedyne, co pozostało po niej, to polityczne kłótnie. WTC potrafiło zjednoczyć, Smoleńsk nas podzielił. To nie jest tak, że u nich nie było kłótni i teorii spiskowych. Ależ było. Więcej niż u nas. Przedwczoraj byłem na spotkaniu z Ray’em Kelly, byłym szefem policji w Nowym Jorku. I w trakcie tego spotkania pojawił się jakiś facet, który próbował Kelly’emu wmówić, że przeprowadził prywatne śledztwo w sprawie śmierci swojego kolegi. I wyszło mu z tego dochodzenia, że jego kolega przebywał w WTC w trakcie zamachu, ale został zabity przez nieznanych sprawców. Kelly dyplomatycznie odpowiedział, że nic o tym nie wie, bo z takimi w dyskusje lepiej nie wchodzić. Od razu na myśl mi przyszły nasze „w trzeciej sekundzie słychać strzały…” . Dwie różne tragedie, ale baranów mamy takich samych.

  • Udanego dnia wobec tego ;) przyjemny czas.. ;)

  • Kręciłbym filmy poklatkowe z góry. Idealne miejsce.

  • Michał Mikina

    Nie wydaje mi się aby obie tragedie, czyli Smoleńsk i WTC były porównywalne. Atak z 11.09 był jednak uderzeniem na terytorium USA. To było wypowiedzenie wojny i jako takie może być porównane bardziej z atakiem na Westerplatte. Wtedy jednak podobnie jak Amerykanie byliśmy zjednoczeni. Także bardziej właściwą analogią do WTC jest pamięć o Powstaniu Warszawskim gdzie podobnie jak w przypadku ataku na USA czcimy ofiary. Trzeba też przyznać, że od strony komercyjnej PW można niewiele zarzucić.

    • PW też przecież nas dzieli. I to w takim samym stopniu jak Smoleńsk.
      Co do Smoleńska – daleki jestem od robienia figurek z Tupolewem, choć pewnie Amerykanie by tak zrobili, ale u nas jedyna mitologia jaka się wokół tej katastrofy wytworzyła, jest związana ze sztuczną mgłą, pancernymi brzozami i Putinem. WTC też miało swoich oszołomów, ale oni nigdy nie zdołali zdominować pamięci o zamachach, szkodząc jej swoimi bzdurami. Dziś ich rewelacje (puste samoloty, samoloty z bombami, itd…) są traktowane jako ciekawostki. U nas jakiś gówniany trotyl staje się tematem miesiąca.
      Nie miałbym nic przeciwko pomnikowi w Warszawie podobnemu (klimatem) do tego, jakim są pod WTC fontanny i upamiętniania ofiar katastrofy. Bez krzyża, bez „zdrajców narodu”, bez „Putin morderca”.

      • Michał Mikina

        PW dzieli ale muzeum Powstania jest komercyjnym sukcesem podobnie jak pamięć o WTC. Smoleńsk to wciąż rana zbyt świeża i niestety zbyt polityczna.

      • Zastanawiało Cię dlaczego w Polsce jest wciąż taka nienawiść do Rosji? Nie rozumiem tego? Przecież w Polsce nie ma Rosyjskich banków, marketów, działu usług jedynie co to grzeją Polacy swoje kotlety na ruskim gazie. Tak jak ostatnio otwarcie muzeum Katyńskiego, nagle w komentarzach, niektórych mediach płacz jacy to ruscy źli! Przecież w Rosji też było takich katyniów x10, też Stalin swoich mordował (Co najlepsze w Gruzji jest muzeum Stalina). Jeśli nawet Smoleńsk był zamachem, to wątpię czy Putin by to zrobił, prędzej ukochany zachód któremu wchodzimy w dupsko jak się tylko da i podlizujemy się jak posłuszne pieski. Nie mówię, że mamy kochać Rosję, ale po tylu latach po co ta nienawiść? Ludzie chcą zmiany materialnej w Polsce na lepszą, ale myślę że długo jej nie będzie dopóki duża część społeczeństwa nie zmieni swojego światopoglądu na bardziej cywilizowany a nie życie zamachami, podstępami, oszustwami itp. itd. Nie każdy chce nas oszukać i zabić ;)

  • raspberrypie

    Tak pacze, pacze… i wydaje mi się, że widok z Top of The Rock zrobił na mnie dużo większe wrażenie :)

    • Na mnie też.

      • raspberrypie

        ale Muzeum jest super, więc wynagradza trudy przebrnięcia przez sklepowe bibeloty

  • Co jak co ale Amerykanie to potrafią. Z wielkiej tragedii zrobić coś co wzmocni i zjednoczy naród oraz da nadzieje na przyszłość. U nas kilka przykładów pokazało, że w Polsce jakoś nam to nie wychodzi.

  • 100 pięter windą jechać pod rząd? Nie wytrzymałbym.

    Za drugą część tekstu bardzo dziękuję. Same mądre uwagi.

  • Widoki z góry bomba. Aż pójdę wszamać czekoladę, żeby zagłuszyć ten ślinotok. :)

  • A te 50$ za natychmiastowe wejście to oficjalnie, czy komuś w łapę?

  • Yay! Pięknie tam! Ale nie wjechałabym ze względu na koszmarny lęk wysokości. To już wolę poszukać złotego pociągu w podziemnych korytarzach ;) Przy czym zupełnie nie kumam tej całej afery. Nie ma? Spoko, przecież przez wszystkie te lata nikt nie liczył na takie znalezisko, szanse były znikome. Jest? Jeszcze lepiej, fajny dar losu, warto wokół tego stworzyć coś na miarę Wilczego Szańca – nie tylko zarabiać, ale i edukować.

  • Brzeska

    Polacy jednak dużego biznesu na tym nie zrobią, jeśli w ogóle. Za bardzo tkwi w nas pesymizm i odwieczna martyrologia. Lepiej krzyczeć bez dyskusji na dany temat, niż wziąć oddech i ogarnąć sprawę. Nie tylko w kwestii politycznej, ale też ekonomiczno – edukacyjnej

    • Polska winkelriedem narodów !

      • Mnie podsłuchuje ipod i podgląda xbox. Czuję się niczym gwiazda filmowa, tylko stan konta się JESZCZE nie zgadza ;)

  • A ja się cieszę! W czymś jesteśmy lepsi od Amerykanów-nie robimy biznesów na gorabach, nie handlujemy na cmentarzach.
    Brawo Polska!

  • Większość ludzi uważa, że na takich tragediach nie wolno budować komercji. Ja uważam, źe to jedyny, pewny sposób na ciągłą pamięć o niej.

  • Robert Jaworski

    Baw się dobrze Tomku, tam w tym New York i wracaj szybko. A może nie wracaj, bo przecież nie ma do czego, jak ktoś, chyba znany i ważny w Polsce, powiedział ostatnio… :)

    • Jak nie ma do czego? Schabowe i kapusta najlepsza tylko u Nas ;) Tak narzekają ludzie na to jak się żyje w Polsce a ja jestem dumny z Polskiej kuchni ;)

  • Tomek fajnie polaczyles te WTC z tragedia smolenska. Dwa narody, dwie tragedie, dwa rozne wnioski. Mam nadzieje, ze ci co cos moga w sprawie tego pociagu, przeczytaja Cie i ze podziala im to na wyobraznie. Pragmatycznie i ze bedziemy cos z tego miec. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • VENOMStyle

    Co prawda to prawda, WTC robi ogromne wrażenie. Zresztą jak całe Stany Zjednoczone. Sam w przyszłości chcę się wybrać do USA, a za trzy lata prawdopodobnie przeniosę się na stałe za ocean. Aktualnie nie mam takiej możliwości bo zaczynam studia,ale myślę, że w przyszłości na pewno. Po zdjęciach widać, zwłaszcza tych robionych z wysokości – ogrom USA, a także piękno w prostocie, bo tak naprawdę w ilości budynków. W tym widoku nie ma nic specjalnego, a i tak zachwyca większość ludzi. ;) Coś niesamowitego.

  • No fakt, w naszym kraju rządzą „Janusze marketingu” których życiowym dorobkiem jest wcisnąć rodakowi starego Golfa z kręconym licznikiem. Szkoda, że nie szukamy miejsc na których można by zbić dobry biznes. Weźmy np. taki PKiN w Warszawie – jak dla mnie to świetne miejsce do komercjalizacji. Zbudowany jest z cegieł zwożonych z całej Polski więc dziwne, że jeszcze nikt nie stworzył dla niego takiej historii i jej nie sprzedał.

  • Popłakałam się ze śmiechu przy tekście „U nas byłaby Matka Boska”, aby zaraz wzruszyć się niemiłosiernie patrząc na zdjęcie „z góry” i przypominając sobie o tych skokach i całej tragedii. Ktoś patrzący z boku może pomyśleć, że albo jestem niezrównoważona psychicznie, albo w ciąży. A ja tylko czytam tekst Tomka.

  • kala

    polecam wyprawę do kopalni Soli w Wieliczce – komercja level MAX, miejsce znane w całej Polsce

  • Co jak co, ale jednak kocham widok NY nocą.

  • To przejście „od cry, do buy” ma dla mnie interesujący wydźwięk pozytywny. Jakkolwiek wielkie zło nie działoby się na świecie – przetrwamy. Człowiek umrze, ale ludzie przeżyją. Za 15 lat będzie kolejne pokolenie. Nadal będziemy musieli zarabiać na chleb, radzić sobie, smucić i cieszyć… W pewnym sensie nastraja to pozytywnie.