Tenis, celebryci, emocje – fotorelacja z finału US Open 2013 | JasonHunt

Tenis, celebryci, emocje – fotorelacja z finału US Open 2013

Jeden z czterech największych tenisowych turniejów. Zawsze marzyłem, by być na dwóch – French Open i US Open. Paryż dopiero za rok. Dziś Nowy Jork.

W oficjalnej sprzedaży biletów nie było już od dawna. Mnie się udało zdobyć w oficjalnej odsprzedaży. Gdybym o kupnie pomyślałem kilka tygodni temu, zapłaciłbym 90 dolarów, a tak to musiałem dać trzy razy tyle, a dodając do tego koszty dojazdów, jedzenia i inne takie, wyprawa na największy stadion tenisowy na świecie kosztowała mnie 400 dolarów. To i tak mniej od tych, którzy wybrali miejsca przy korcie, bo tam ceny przekraczały 5000 dolarów.

co-mozna-wniesc-na-stadion

Niemile rozczarowali się ci, którzy nie doczytali, czego nie można wnosić na stadion. Nawet z plecakiem nie wejdziesz. Po krótkim przeszukaniu musiałem zostawić broń i materiały wybuchowe, natomiast aparat, telefon, ipada, akumulator, okulary i słuchawki udało mi się zmieścić w kieszeniach spodni. Dzięki temu nie musiałem stać w kolejce do depozytów.

Atmosfera przed stadionem piknikowa. Jak się okazało wszyscy przyjechali tam głodni i spragnieni.

Atmosfera przed stadionem piknikowa. Jak się okazało wszyscy przyjechali tam głodni i spragnieni.

piknik-us-open

Ja też. Nie dałem rady posilić się na mieście. Głód zaspokoiłem hamburgerem. Był całkiem niesmaczny.

Ja też. Nie dałem rady posilić się na mieście. Głód zaspokoiłem hamburgerem. Był całkiem niesmaczny.

Nigdy nie kupujcie precla. Ta posypka to sól. Ugryziesz coś takiego i będziesz pić przez tydzień. Nie wiem, jak ci Amerykanie mogą to jeść.

Nigdy nie kupujcie precla. Ta posypka to sól. Ugryziesz coś takiego i będziesz pić przez tydzień. Nie wiem, jak ci Amerykanie mogą to jeść.

Największym wzięciem (poza kiełbaskami) cieszyło się stanowisko komentatorek. Nie wiedzieć czemu masa ludzi robiła im zdjęcia. Nie chciałem być gorszy.

Największym wzięciem (poza kiełbaskami) cieszyło się stanowisko komentatorek. Nie wiedzieć czemu masa ludzi robiła im zdjęcia. Nie chciałem być gorszy.

Pani pokazuje mi, gdzie jest stadion. Naprawdę ciężko go zauważyć.

Pani pokazuje mi, gdzie jest stadion. Naprawdę ciężko go zauważyć.

przed-stadionem

pileczki-tenisowe

DSC07379

DSC07430

15 minut do rozpoczęcia meczu. Stadion pusty. Myślałem, że pomyliłem godziny, ale w ciągu kolejnego kwadransa cały się zapełnił.

15 minut do rozpoczęcia meczu. Stadion pusty. Myślałem, że pomyliłem godziny, ale w ciągu kolejnego kwadransa cały się zapełnił.

DSC07579

tenis

Zaprezentowanie zawodników. Poziom znajomości tenisa wśród Amerykanów:
– Kim jest ten drugi? Dobrze gra? – pyta moja sąsiadka swoją koleżankę.
– Który? Bo ja znam tylko tego pierwszego.
Przez pierwsze pół godziny meczu poznawałem tajnik gry w tenisa. Jedna pani drugiej pani tłumaczyła, kiedy piłka wychodzi na aut, ale nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego punktacja to 15, 30, 40.

celebirtes

Co jakiś czas prezentowano aktorów, sportowców i celebrytów. Ja – dzięki znajomym, których z imienia wymienić nie mogę, ale jednego z nich widać niewyraźnie na fotce  – miałem okazję zejść do loży i trochę ogrzać się w blasku sław. Przypomniała mi się rozmowa z kolegą sprzed wielu, wielu lat, kiedy zapytał mnie, czy nie jest mi smutno, że nigdy w życiu nie ujrzymy hollywoodzkich gwiazd, bo urodziliśmy się w Kołobrzegu, a nie w Hollywood. Kolego, wiem, że pamiętasz naszą rozmowę, bo opisałem ją w epilogu „Blogera”.  Widzisz ich? To jeszcze nie jest to. Spokojnie. Ale jestem na dobrej drodze. Już bliżej niż dalej.

Naturalnie do nikogo nie mógłbym podejść po autograf, bo czułbym się cokolwiek dziwnie, a że miejsca siedzącego i tak nie dostałbym, to stanie szybko mi się znudziło i wróciłem do siebie na górę. Ze znajomymi spotkałem się dopiero w nocy na mieście.

Zapamiętajcie moje słowa – nie wrócę na finał US Open, dopóki nie będę miał miejsca w loży. Tak po prostu będzie.

celeb

Ciekawostka – Alba była jedną z pierwszych kobiet, których cycki wrzuciłem na bloga 8 lat temu. Nie ma już tego tekstu, nie szukajcie. Przez chwilę miałem ochotę jej to powiedzieć, ale spasowałem. Matki i żony nie są moim targetem. Nie lubię komentarzy ludzi, którzy opisują, jak „sławy” wyglądają naprawdę – wyższe, niższe, grubsze, chudsze. Dlatego i ja się powstrzymam od złośliwych docinek, ale rozczarowany nie byłem. Zresztą widzicie na zdjęciach. Kevin jak żywcem wyjęty z „House of Cards”, Justin jak zwykle, a Alba w wyjątkowo dobrej formie.

A tego blond-pana nie ja robiłem zdjęcie, ale znajomy kazał mi to wrzucić, bo podobno dziewczyny za nim szaleją. Gdzieś się rozebrał.

Gratiski, gratiski!

Gratiski, gratiski!

Nie ma to jak oglądać mecz na żywo i słuchać komentarza w sieci…

Nie ma to jak oglądać mecz na żywo i słuchać komentarza w sieci…

DSC07634

stadion-us-open

Stadion w całej okazałości. Jedno z ostatnich takich zdjęć, bo niebawem zostanie rozbudowany i za kilka lat będzie zadaszony. Pogoda płata tu figle, wiele meczów jest przekładanych ze względu na opady i dziwne, że dopiero teraz organizatorzy poszli po rozum do głowy.
Po zachodzie robi się całkiem zimno. Przezornie wziąłem kurtkę, ale i tak marzłem.

DSC07650

Sam mecz ponoć był emocjonujący. Ja byłem zaaferowany robieniem zdjęć i dopiero po godzinie zacząłem się na nim skupiać. Według mnie do historii nie przejdzie, a to, co jest godne zapamiętania to bardzo długa (chyba najdłuższa w historii US Open) wymiana – 54 uderzenia i niesamowicie ambitna postawa Nadala. Ma chłopak odporność. Przegrał kilka głupich piłek, parę razy był przełamywany i poza chwilową słabością w drugim i secie, radził sobie z Novakiem doskonale. Od samego początku wszyscy czuli, że to on dziś wygra.

Atmosfera na stadionie była taka jak pod nim. Piknikowa. Amerykanie dużo piją, dużo jedzą i mają wielką potrzebę popisywania się przed innymi, głośnymi krzykami. Jakby bardzo chcieli być zabawni. Momentami wkurzali, zwłaszcza podpici Serbowie, rzucający koszulkami i owijający się wokół rur.

- Czy może mi pan zrobić zdjęcie? - Jasne! - Dzięki.

– Czy może mi pan zrobić zdjęcie?
– Jasne!
– Dzięki.

Widok z promenady jest lepszy niż na zdjęciach. Dosyć wyraźnie widać zawodników i kort. Nie ma natomiast szans dostrzec, czy była linia, jeśli piłka odbiła się bardzo blisko niej.

Widok z promenady jest lepszy niż na zdjęciach. Dosyć wyraźnie widać zawodników i kort. Nie ma natomiast szans dostrzec, czy była linia, jeśli piłka odbiła się bardzo blisko niej.

A taki widok jest z loży.

A taki widok jest z loży.

DSC07685

Zasłużone, spodziewane zwycięstwo Nadala. Ostatnie zdjęcie, jakie zrobiłem na korcie. Nie chciałem czekać do końca, wyobrażając sobie, jak 20 tysięcy ludzi będzie chciało dostać się z powrotem na Manhattan jednym metrem. Szybkim krokiem pobiegłem na stację.

DSC07694

Nie żałuję pójścia na US Open. Trochę żal mi pieniędzy, ale wspomnienia mają swoje cenę. To kolejna wielka impreza, w jakiej uczestniczyłem. Rok temu miałem przyjemność gościć w SPA na Grand Prix F1, a wcześniej na otwarciu Euro 2012. Najlepiej bawiłem się na Stadionie Narodowym, największą przygodą była Formuła 1, ale najwięcej emocji, inspiracji i motywacji dało mi US Open.

  • Dariusz Lipka

    Fajna fotorelacja. Zainspirowałeś mnie, żeby zabrać żonę i pojechać na US Open. :) Ja jako trener tenisa muszę to zobaczyć, a żona miłośniczka Stanów Zjednoczonych i jako przyszła zdobywczyni Oscara musi zobaczyć te wszystkie gwiazdy na żywo. ;)