Te wszystkie dziwne maile, które od was dostaję... | JasonHunt

Te wszystkie dziwne maile, które od was dostaję…

Nic tak nie psuje dnia, jak wejść na skrzynkę pocztową i zobaczyć w niej kilkaset maili czekających na odpowiedź. Niektóre od wielu tygodni. Ja już tak mam, że jak zaczynam w coś grać, to gram do oporu i świata poza graniem nie widzę. No ale odpowiedzieć trzeba, bo mam zasadę, że czytam wszystkie maile i na wszystkie odpowiadam osobiście.

W co nie wierzy wielu czytelników, dlatego co kilka maili muszę czytać teksty w rodzaju „proszę Iwonki o przekazanie tego maila Tomkowi!”. Po dzisiejszym maratonie czytania ciągle tych samych tekstów, pomyślałem, że dobrze byłoby przypomnieć o tym, czego nie trzeba do mnie pisać, bo „każdy tak pisze”.

 

Poniższy tekst nie dotyczy:

  • czytelników moich książek. Oni niech piszą co chcą.
  • firm, które chcą ze mną współpracować. One niech piszą co chcą.

 


Zatem zaczynając od samego początku PISZĄC DO MNIE NIE MUSISZ:

1. Pisać czegokolwiek, jeśli pozostajesz anonimowy.

Na anonimowe odpowiadam tylko jak się nudzę.

2. Mylić mego imienia z pseudonimem i starym pseudonimem.

„Drogi Tomku, Jasonie, Kominku – nie wiem, jak mam się do Ciebie zwracać…”.

Skoro nie wiesz, jak się zwracać, to prawdopodobnie najwłaściwszą formą będzie moje imię. Drugą najwłaściwszą formą będzie nazwisko mojego pseudonimu. Najmniej właściwą formą jest mój poprzedni pseudonim, ale na niego też się nie obrażę. Natomiast mieszanie tego wszystkiego odbieram jako drwinę. A to przecież ty piszesz do mnie, a nie ja do ciebie.

3. Przepraszać za błędy ortograficzne lub brak polskich liter.

To pierwsze wybaczam, o ile autokrekta nie zaznaczy wyrazu na czerwono. Jeśli zaznaczy, to nie wybaczam i wyrzucam maila. To drugie wybaczam osobom piszącym spoza Polski. Pozostałym – nie wybaczam. Wybaczam natomiast mowę potoczną, bo sam takiej używam i literówki, bo sam takie robię. Przecinków też nie musisz wiedzieć gdzie stawiać. Pełen luz.

4. Nazywać mnie Panem.

Wiem, to nudne. Tysiące razy o tym pisałem. Wybaczam tylko czytelnikom moich książek, bo wielu z nich nie czyta mnie na co dzień i mogą nie wiedzieć, jaką zbrodnią jest określać mnie panem. A jak wielką zbrodnią jest określać mnie „Tomaszem”, to wolę nie mówić.
Obojętnie kim jesteś, jesteś ze mną po imieniu. Jestem Tomek, Jason, Kominek, „ej ty” i co tam chcesz. Byle nie Tomasz.

5. Zaczynać maila od…

„Pewnie i tak nie odpiszesz”, „Pewnie zginę w tłumie fanek”.
Jeśli zakładasz, że nie odpiszę, nie pisz do mnie. Jeśli zakładasz, że zginiesz w tłumie fanek, także sobie odpuść.

6. Kończyć maila na…

„Jak odpiszesz to fajnie, jak nie odpiszesz to trudno” lub „W sumie nie zależy mi abyś odpisał” lub „Odpisz cokolwiek”.

Co trzeci mail tak się kończy… Nie cierpię tego.

7. Stosować jakichkolwiek prób zainteresowania mnie.

Nie, nie jestem chętny do żadnych przepychanek, słownych pojedynków, intelektualnych wyzwań, zagadek, tajemnic i dyskusji o życiu (czyli o twoich problemach). Nie musisz stosować żadnych sztuczek, aby wybić się z tłumu. Wystarczy być miłym. Chcesz, żebym od razu cię polubił? To przeczytaj kolejny punkt.

8. Pisać rozwlekle.

10 zdań. Tyle jestem w stanie przetrawić bez problemu. Napiszesz więcej i mamy problem, bo wtedy mail ląduje do „odpowiem później”. Nie dotyczy ofert współpracy. Zresztą żaden z podpunktów nie dotyczy ofert współpracy.

9. Popisywać się.

Wulgaryzmy, zaczepne odzywki, docinki, błyskotliwe spostrzeżenia, wypominanie błędów czy dyskusje na temat tego, co piszę na blogu lub FB? Sorry, nie ten adres.

10. Pytać czy trzeba podać Facebooka.

O rany, ile maili kończy się tym pytaniem. Tak, trzeba, bo nie lubię anonimów, ale jeśli masz bloga, to może też być adres twojego bloga. Pełna swoboda.

11. Oczekiwać ode mnie inicjatywy.

Moja skrzynka pełna jest pogrzebanych maili, kończących się „jeśli będziesz miał ochotę mnie poznać, to daj znać”. Nie podtrzymuję znajomości z nikim, kogo nie znam z reala. To ktoś piszący do mnie musi znajomość podtrzymywać. Zresztą w realu też nie wykazuję inicjatywy, bo nie lubię narzucać się ludziom. Kto mnie zna, ten wie, że albo stoję gdzieś z boku albo trzymam się w gronie bliskich znajomych. Sam do nikogo nie podejdę. W relacjach damsko-męskich także jestem bierny. Nie zaczepiam nikogo, nie oglądam się na ulicy, nie podrywam, nie pytam o numer telefonu, nie zapraszam na randki. Mam coś takiego, że zainteresowanie dziewczyną włącza mi się dopiero w momencie, w którym jestem przekonany, że ona jest zainteresowana mną. A że większość dziewczyn podchodzi do mnie jak do jeża, to… no cóż, mam więcej czasu na granie. Poza tym lubię być sam.

12. Pytać o radę w blogowaniu i nie znać moich książek.

No chyba że to jakaś drobna sprawa, to nie ma problemu. Pisz śmiało, zawsze pomogę i nawet buzi dam.

13. Wywierać presję.

„Szkoda, że nie odpisałeś”, „Podobno odpisujesz każdemu”, „Hej, napisałem wczoraj maila. Odpowiesz?”.  Zazwyczaj takie maile idą do kosza lub na koniec kolejki.

14. Stosować się do tego, co napisałem wyżej.

Nie piszesz maila do prezydenta, tylko do blogera. Nie zastrzelę cię, jeśli napiszesz w stylu, jaki mi nie odpowiada.


Piszący dzielą się na dwa typy.

Tych, którzy koniecznie chcą mi czymś zaimponować i tych, którzy koniecznie chcą mi dać do zrozumienia, że niczym nie chcą mi imponować.

Jestem dosyć aspołeczną jednostką, ufam wszystkim ludziom, ale nie czuję potrzeby poznawania wszystkich. Na FB dodawanie mnie do znajomych mam wyłączone od 3 lat. I dobrze mi z tym.
Jeśli już kogoś poznaję i polubię to ta osoba zostaje ze mną na lata. Bardzo nie lubię dziwnych ludzi. Dziwnych pod każdym względem. Unikam tych, którzy dziwnie się zachowują, dziwnie ubierają, dziwnie wysławiają. Unikam ludzi problemowych, wiecznie nieszczęśliwych, porzucanych, szukających swojej życiowej drogi, należących do dziwnych subkultur. Nie toleruję osób pijących w domu, palących i ćpających cokolwiek poza Apapem.
Jeśli chodzi o facetów, to sytuacja jest przejebana, bo ja generalnie nie lubię facetów. Są brzydcy, brzydko pachną, mają małe cycki, dlatego unikam ich jak ognia i kontakty z nimi ograniczam tylko do świata wirtualnego. Jeśli chodzi o dziewczyny, to w zasadzie mógłbym o tym napisać całą książkę. Ograniczę się tylko do stwierdzenia: nie lubię u nich postawy defensywnej.

Mam nadzieję, że ten tekst trochę wysuszy moją skrzynkę pocztową, a przede wszystkim ułatwi życie tym, którzy piszą do mnie i bardzo chcą „dobrze wypaść”. Serio, kompletnie nie interesuje mnie, jaki masz mózg. Ja i tak odpisuję na wszystkie „normalne” maile. Poza tym kogo dziś interesuje intelekt? Po kilku miesiącach spędzonych na snapie dochodzę do wniosku, że musiałbym mieć zdrowo narąbane, aby szukać w ludziach intelektu, dlatego niezmiennie od lat wyznaję filozofię, że w życiu najważniejsze są fajne cycki.
No i miłość. Najlepiej taka od tyłu.

Te wszystkie dziwne maile, które od was dostaję…
Oceń ten post

Nie przegap i dodaj sobie przypomnienie
SMS Newsletter Dodaj do kalendarza 2017-11-21 12:00:00 2017-11-21 13:00:00 Europe/Warsaw Jason Hunt - MasterClass Bloger MasterClass: Bloger - 12 LEKCJI, KTÓRE ZMIENIĄ CIĘ W PROFESJONALNEGO BLOGERA http://jasonhunt.pl/masterclass Jason Hunt mail@jasonhunt.media

Nie przegap i dodaj sobie przypomnienie
Newsletter Dodaj do kalendarza 2018-03-05 12:00:00 2018-03-05 13:00:00 Europe/Warsaw Jason Hunt - MasterClass Bloger & Biznes MasterClass: Bloger & Biznes - 12 LEKCJI, KTÓRE NAUCZĄ CIĘ ZARABIANIA NA BLOGU http://jasonhunt.pl/masterclass-biznes Jason Hunt mail@jasonhunt.media

  • Ojjj budzisz Jasonie respekt. Jeśli taka wygadana, raczej inteligentna i odważna kobieta jak ja, ma problem z tym jak złożyć do ciebie zdanie to nie masz się co dziwić, że większość podchodzi do ciebie jak do jeża :)
    Przykazania sobie zapiszę, co to by wiedzieć na przyszłość.
    Ufff… zmieściłam się w 10 zdaniach…

  • Anna Napieralska

    ej masz cos do dachowców ?!

  • Beata Kobiela

    przyjemnego grania!

  • Wow! Zero wulgaryzmów! Jestem pod wrażeniem :)
    Na mojego maila odpisałeś i obiecałeś mi sushi i miliony monet :)
    Dobra nota, podziwiam, że Ci się chciało pisać.
    Kiedy na snapie będziesz na golasa? To wpadnę ;)

    • Anna

      Dawno dawno temu, za wspominanie o prowadzeniu prywatnej korespondencji z Kominkiem obrywalo się po głowie :)

    • Czy tylko mi ciśnienie skacze gdy widzę słowo „nota”, „notka” itp? WPIS! WPIS!

      • No dobrze. Notka, nota to celowo użyte słowo. Jason przypomina coś co było już wcześniej powiedziane.
        Chyba tylko Ciebie wkurza.

        A kogo jeszcze wkurza globalne ocieplenie?

  • Na Wyspach jest zajebisty klimat. Podobało mi się tam barodzo :)

  • A czy w przypływie miłości można zwracać się do Ciebie „Moja droga księżniczko”?

    • W sumie…

      • justynamdmx

        Może lepiej Princeeeeasssss?

  • Mo Nick

    A co z trzydziestkami?!

    • Od razu trafiają do spamu

    • Automatycznie lecą do spamu, a te, które się przecisną, dostają w odpowiedzi adresy domów spokojnej starości.

      • Ula

        Jeżu, to już chyba lepsze to niż trafić do „odpowiem później” ze swoim dwunasto zdaniowym wyznaniem miłości. I czekać na odpowiedź do spokojnej starości :)

      • Dlatego od dawna utrzymuję, że mam 29 lat i 360 dni.

  • Magda

    No i wzięli sobie do serca. Tylko 8 komentarzy.

  • Joanna Gancarczyk

    Totalnie nie rozumiem fenomenu wysyłania komuś zupełnie obcemu opisu swoich problemów. Chyba jakbyś chciał doradzać na szeroką skale to byś otworzył gabinet. Może to też kwestia tego, że kiedyś umieszczałeś listy czytelników i teraz nowi chcą przez to zaistnieć? Mam wrażenie, że wiele osób pisze cokolwiek tylko po to by zaznaczyć swoją obecność.Po to by powiedzieć ” Hej Tomku, jestem, śledzę cię i wgl jesteś fajny” . Nie mają większego pomysłu na kontakt, dyskusje czy cokolwiek innego.

    • Nie mam nic przeciwko mailom „hej, jesteś fajny” i wydaje mi się, że w moim przypadku „większy pomysł” na dyskusję i tak się nie sprawdza, bo niezbyt często czuję potrzebę rozmawiania z obcymi. Tym bardziej, że jeśli mam coś ciekawego do powiedzenia, wolę to mówić publicznie.

      • Joanna Gancarczyk

        Masz racje. Trochę źle się wyraziłam. Chodzi mi o to, że czasami ludzie chcieli by napisać coś w tym stylu ” Hej Tomku, jestem, śledzę cię i wgl jesteś fajny”, ale zamiast tego wychodzą takie dziwne kwiatki jak ” pewnie tego nie przeczytasz, pewnie olejesz, pewnie masz w dupie e-maile od czytelników, pewnie Generalnie sens tego, co chcą powiedzieć może się zatracić.

  • Panie Tomaszu pewnie i tak pan nie odpiszę, ale chciałbym zwrócić panu uwagę na fakt,iż nie odpisał pan na mojego maila z czerwca 2006 roku. Proszę się poprawić, zmienić, odpisać. W razie czego będę z panem w kontakcie.Trzeba podać facebooka?

  • Agnieszka Pająk

    Cześć Tomek! :D
    Podróżujesz czasem w rejony Bielska-Białej ?
    Pytam,bo daleko nie masz ,a z chęcią poznała bym Piesię :) Pakiet wybornych smaczków z mojego sklepu w gratisie :D

    Złamię przepis i napisze na koniec :
    Odpisz jak wrócisz do świata żywych,kiedy wypluje Cię wirtualna matnia gier „wideło”

  • Marta Marcjanik

    taki miły chłopak <3

  • pethi

    „Bardzo nie lubię dziwnych ludzi. Dziwnych pod każdym względem. Unikam
    tych, którzy dziwnie się zachowują, dziwnie ubierają, dziwnie
    wysławiają. ”
    „Jeśli chodzi o facetów, to sytuacja jest przejebana, bo ja generalnie nie lubię facetów. Są brzydcy”
    :(

    • ClintWestwood

      i mają małe cycki. A Ci co mają większe są jeszcze gorsi. Sama prawda

    • pethi – jako półka z książkami jesteś poza kategorią

      • pethi

        :)

  • Tomek, rozsiewasz plotki, że nie lubisz ludzi, a potem marudzisz, że boją się podejść. A Ty taki miły chłopak jesteś.

  • Justek aka cacko_z_dziurką

    Po przeczytaniu tej notki rozbiły się moje marzenia. Tak bardzo chciałam do ciebie napisać i zaimponować tym, że tak naprawdę wcale nie chcę ci zaimponować. Tak bardzo chciałam, ale tak bardzo bałam się, że zginę w tłumie fanek… Całe życie pod górkę.

  • linkaa

    Zabrzmiało jak poradnik dla absztyfikantek ;)

  • Hm, ja to się w tym roku dopiero dowiedziałam o Twoim istnieniu, ale widzę, że dużo ludzi dowiedziało się wcześniej, skoro tyle maili piszą :D

  • Hm… jak byś to jeszcze rozrysował jakoś i wyjaśnił, czym jest „postawa defensywna”, dopiero wtedy miałbyś święty spokój ze spamem w skrzynce. Ale też spory wianek wielbicielek na kolejnym zlocie. Trudna decyzja ;)

  • Fenomenu podchodzenia jak do jeża kiedy pisze się do Ciebie emaila nie sposób wytłumaczyć inaczej jak tym że jesteś traktowany jak bóstwo, w najgorszym razie celebryta. Głos w gardle grzęźnie, ręce się pocą a wielokropek blokuje kiedy zaczyna się email Panie Tomaszu… Wyobraź sobie że masz naście lat i piszesz email do Britney S. Takie samo uczucie:)

  • Pijących w domu nie lubisz? Po to kupiłam mieszkanie, żebym już nigdy nie musiała pić na klatce schodowej.

  • Ale zadanie zastosować się do tego wszystkiego;)

  • Osz fak. Czeka mnie ban na snapie bo pokazuje kota dwa razy w tygodniu. Co gorsza. Zwykłego dachowca.
    A było tak miło ;(

  • Fajne podsumowanie odnosnie podzialu piszacych na 2 kategorie. Tak sie zastanawiam nad sensem pisania komentarzy na bardzo popularnych blogach, jak Twoj, bo w pewnym sensie sprowadza sie to do tego samego.

  • Ja napisałam. Dostałam odpowiedź za co dziękuję :)

  • Nie wiem w jakim celu miałabym do ciebie pisać maila, ale teraz mam wielką ochotę na napisanie kilku słów, zaczynając oczywiście „Drogi Tomaszu, Jasonie, Kominku – nie wiem, jak mam się do Ciebie zwracać…”. Tak naprawdę, nie ma się co wkurzać. Niech każdy pisze sobie, co chce i co mu w duszy gra, a jeśli nie chcesz czytać to nie podawaj adresu. Tym razem łaskawie nie przekroczę 10 zdań. :) Trochę jednak ci współczuję, ale tylko trochę. Więcej godności ze znoszeniem sławy ;)

  • karroryfer

    Nie wiem czy wysuszy bo pewnie ci tak piszą niekoniecznie czytają ( zwłaszcza że teraz coraz mniej umie )
    Lista przydatna – kilka punktów sobie też skopiuje. Ale nie licz na taniemy ( bo …
    :P

  • Edyta

    Czytam ten tekst po raz kolejny i po raz kolejny sie usmiecham na mysl o tym jakiego typu maile dostajesz.
    BTW, brak polskich znakow, bo mieszkam poza Polska