Sprawa Magdaleny Żuk, czyli wielki wkurw o małe nic | JasonHunt

Sprawa Magdaleny Żuk, czyli wielki wkurw o małe nic

Wiem, że zastanawialiście się, czy cokolwiek o tej sprawie napiszę i jeśli napiszę, to co tym razem wymyślę, by spojrzeć na wszystko z innej strony. Jest tylko jeden powód, dla którego nie zrobiłem tego wcześniej. Jeden, maleńki i cholernie irytujący: zielonego pojęcia nie mialem o czym mam napisać.

Dwa tygodnie temu robiłem spotkanie on-line i dyskutowałem o tej sprawie z dziewczynami, które kończyły moje szkolenie dla blogerów. Zastanawialiśmy się, w jaki sposób ugryźć temat, nie powielając medialnych informacji i dodając do niego nową wartość. Przyznałem, że nie potrafię, bo nic w tej sprawie nie było wiadome. Dlaczego umarła, jak umarła, kto się do tego przyczynił? Tworzenie kolejnych hipotez było proszeniem się o kompromitację, bo albo już wszystkie hipotezy wyartykułowano albo dodanie nowych i tak nie miałoby żadnego sensownego umocowania w faktach.

Dlatego z mojej strony internetowego śledztwa nie będzie, nie czuję się na siłach, by tworzyć nowe teorie, choć zastanawia mnie jedno. Temat Magdaleny Żuk nie zostałby tak napompowany, gdyby od początku patrzono chłodnym okiem na nagrania i

przyjęto zasadę Brzytwy Ockhama,

co w skróconym tłumaczeniu oznacza: przyjmowanie najbardziej oczywistego rozwiązania, pozbawionego wszelkich niepotrzebnych założeń, teorii spiskowych i komplikacji.

Z zachowania M. Żuk, zarejestrowanego na kamerach to najbardziej oczywiste rozwiązanie każe podążać w kierunku teorii załamania nerwowego. Teorii, którą odrzucono tylko z powodu zapewnień rodziny, że dziewczyna nie miała problemów psychicznych. Trudno się dziwić rodzinie, że nie chcą, by miliony Polaków postrzegały córkę jak wariatkę, a kraj nasz tworzą ignoranci, dla których zwyczajna wizyta u psychologa oznacza ześwirowanie.
Gdyby rodzina poddała w wątpliwość zdrowie Magdy, media robiłyby i tak sensację wokół tematu, ale podobnie jak parę lat temu w przypadku „mamy Madzi” (wtedy zasada Brzytwy Ockhama się sprawdziła), coraz mocniej koncentrowałyby się na szukaniu „winy” w samej ofierze.

Bo „winny” musi być zawsze

i to w tej sprawie zaciekawia mnie najbardziej. Niezgłębiona, nieskończona głupota tłumu, który z sobie znanych powodów nie potrafi powiedzieć „nie wiem, nie znam się, poczekam z opinią”.
Pamiętacie? Pisałem o tym rok temu w tekście Sztuka mówienia „nie wiem.

„Zauważcie, jak rzadko piszemy „nie wiem”. Można zapytać „a po co to pisać?”. Jeśli ktoś czegoś nie wie, to nie wie. „Nie wiem” nie wnosi niczego do dyskusji. Tak mi się do niedawna wydawało. Może właśnie wniosłoby wiele? Może właśnie tego zdania najbardziej brakuje w tysiącach rozmów o wszystkim i niczym? W naszej codziennej komunikacji, najłatwiej znaleźć ludzi, którym wydaje się, że coś wiedzą. Najtrudniej o tych, którzy nie wiedzą i nie boją się nie wiedzieć”.

Najpierw w jej sprawie dostało się Arabom. Bo jak ktoś umiera w Egipcie, to z miejsca jest to wina narodu lub osób o innym wyznaniu. Ci bardziej inteligentni nie winili narodu, tylko rezydenta i kogoś tam jeszcze. Jeśli umiera się w szpitalu, to winny jest personel. Też oberwali. Dosyć szybko przerzucono się na bliskich Magdy. Jej chłopaka i jego znajomych. Potem znana z niczego agencja detektywistyczna stwierdziła, że to międzynarodowa afera z handlem ludźmi w tle. Zebrali „precyzyjne” dowody, przekazali policji. Znaczy się – też znaleźli winnych. Wpierdol dostał Rutkowski, bo jemu to się zawsze należy. Za cokolwiek. Dziwne, że najmniej pretensji do niego ma rodzina, która powiedziała, że tylko on wyciągnął do nich rękę. To on pomógł rozbujać sprawę, dzięki czemu Magda nie zeszła z nagłówków po 3 dniach. A że przy okazji znalazł też winnych (teoria pigułki gwałtu), to inna sprawa. Jego żona oberwała za „lans na trupie” – zdjęcie szpitalnego okna, z którego wyskoczyła Magda. Dziwne, że nie oberwały za to samo wszystkie (co do jednego) media, które publikowały zdjęcia tego samego okna i prezentowały swoich dziennikarzy w hotelu, przed szpitalem, w szpitalu, kurwa, wszędzie. Dla plebsu lansem na trupie jest fotka kogoś, kto poleciał tam, by pomóc rozwiązać sprawę. Nie są lansem na trupie tysiące komentarzy tysięcy ludzi tworzących idiotyczne teorie. Fuck logic.
A już najbardziej rozśmieszył mnie protest grupy oburzonych przed ambasadą Egipską. „Nigdy więcej” – krzyczeli. „Jesteśmy przeciw przemocy wobec kobiet!” – krzyczeli. „To mogło spotkać każdego z nas” – krzyczeli.

Jakiej przemocy?

Na razie największą przemoc widzę u Polaków, którzy rzucają na ślepo oskarżeniami w każdym możliwym kierunku. A jeszcze większą ślepotę dostrzegam wśród tych, którzy nie widzą, że na co dzień o wiele więcej cierpień Polkom zadają ich mężowie. 66 930 kobiet w NASZYM kraju doświadczyło aktu przemocy w 2016 roku. Trochę więcej było rok wcześniej – 69 tysięcy. To dane, które znalazłem dziś w policyjnych statystykach. Nie obejmują tysięcy niezgłoszonych przypadków.
Kilkuset Polaków rocznie ginie bez wieści za granicą. Nie wiem ilu jest zabijanych. Kilkudziesięciu co najmniej. Wzrusza cię to? Bo mnie wcale.
Właśnie dlatego w tytule tego tekstu napisałem, że mamy wielki wkurw o małe nic. To zwyczajna sprawa. Interesująca, tajemnicza, ale to po prostu jedna wielka tragedia dla rodziny i mała dla społeczeństwa. Jakkolwiek nie zakończy się historia Magdaleny Żuk, największy syf pozostawią po sobie ci, którzy nie umieli powiedzieć „nie wiem”. Powstrzymać się przed oskarżeniami, przed szukaniem winnych tam, gdzie winnych jeszcze nie ma i może nigdy nie będzie. A już na pewno nie będzie winy w żadnym narodzie i wyznaniu.
Wśród tych wielkich obrońców godności kobiet będzie 60 tysięcy mężczyzn, którzy wrócą do bicia swoich żon. Statystycznie ok.150 z nich umrze w tym roku. Czy aby na pewno swoją nienawiść i wkurwienie kierujesz we właściwą stronę?

  • ej.m

    Bo do Egiptu się lata z Andrzejem polującym na krokodyle. I wtedy jest wszystko spoko.

  • Ja już mam dosyć tego rozdmuchiwania sprawy przez media. Wyjdzie z tego druga mama Madzi. Andrzej przepięknie to podsumował, trochę po bandzie, ale pasuje do tego nadętego jak balon tematu.

    https://uploads.disquscdn.com/images/74122ce5a72a2c72036ede588b7d552a8d455ddb9718eb25239b1700d32a7b75.png

  • Rafał Bogucki

    Jak to dobrze ze nie tylko mi ta sprawa wisi i powiewa.

  • Ogromnie cenię Twoją umiejętność kierowania uwagi na sprawy ważniejsze. Dziękuję :)

  • No cóż – głośno powiedziane to, co wiedzą ludzie z odrobiną pomyślunku

  • Ja widzę jeden plus rozdmuchania tej sprawy – myślę, że wiele dziewczyn wcześniej nie wyobrażało sobie jakie konsekwencje może nieść samotna podróż. O ile nie zgadzam się, żeby oskarżać ludzi bezpodstawnie, to mam świadomość, że praktycznie każdy z zaproponowanych przez internautów scenariusz, jest realny do spełnienia.

    • Pionierka

      Czy jak czytasz o wypadku samochodowym to nagle zdajesz sobie sprawę, jakie konsekwencje może nieść podróż samochodem? A wcześniej nic by Ci do głowy nie przyszło? Co takiego niebezpiecznego jest w samotnym wyjeździe na wycieczkę w biurze podróży? Że jakaś Magda zginęła? Znacznie więcej kobiet zostało zabitych przez własnych mężów, z czego wniosek, że należy sobie zdać sprawę z tego, jakie konsekwencje może nieść małżeństwo.

      • Jak przeczytasz mój komentarz jeszcze raz, to zrozumiesz, że nie mówię o mojej świadomości, tylko wielu ludzi, którzy żyją w przeświadczeniu, że problemu nie ma. Scenriusze o handlu ludźmi, czy sprzedawaniu swoich dziewczyn jako obiekty seksualne trudno porównać do wypadku samochodowego. Jestem przekonana, że tak ekstremalne scenariusze się zdarzają, tylko o tym się nie mówi głośno, przez co wiele dziewczyn nie bierze ich pod uwagę, jadąc np same do Egiptu, a później pijąc samotnie drinki w barach.

        • Pionierka

          Przeczytałam jeszcze raz i nadal nie rozumiem, dlaczego miałabym bać się samotnych podróży bardziej niż tego, że zginę w wypadku samochodowym? Owszem, problem istnieje, ale statystycznie niebezpieczeństwo jest niewielkie. Ile kobiet stało się ofiarami handlu lduźmi jadąc na wycieczkę z biura podróży? A ile zostało zabitych przez własnych mężów czy partnerów?
          Nie wiem, czy sa ludzie żyjący w przeświadczeniu, że nie ma zjawiska handlu ludźmi. Może, ale większość zdaje sobie z tego sprawę. tak jak z tego, że jest terroryzm. Tylko wystarczy odrobina rozsądku, żeby ocenić jakie jest prawdopodobieństwo bycia ofiarą tych zjawisk. Naprawdę nie ma sensu się tego jakoś szczególnie bać, bo świat jest pełen większych niebezpieczeństw.

          • Maciej Cudera

            Pionierka, bez urazy, ale Twoja logika jest tak biedna, że w zasadzie nie wiadomo od czego zacząć. Może więc statystyka?
            1. Ile kobiet jest mordowanych przez swoich mężów? Jaki to procent z ogółu mężatek?
            2. Ile młodych i atrakcyjnych kobiet bezmyślnie jeździ samemu w dzikie kraje? Ile z nich pada ofiarą przestępstw na tle seksualnym?
            Porównujesz rzeczy zupełnie nieporównywalne. Monika ma zupełną rację. Śmierć Magdaleny Żuk jest szansą na to, że młode kobiety zdadzą sobie sprawę z niebezpieczeństw czyhających na nie w dzikich krajach.

          • OK, poczekam aż się zestarzeję.

            Poza tym… skoro tego przypadku jak rozumiem, dotąd nie wyjaśniono i się na to nie zapowiada… to z jakiego w zasadzie niebezpieczeństwa można sobie ‚zdać sprawę’?

            Ale statystyki nt.: ile kobiet pada ofiarą przemocy (również seksualnej) w podróży vs. ile w małżeństwie/związku/wśród znajomych, chętnie bym poczytała.

          • Pionierka

            Jaki procent turystek korzystających samotnie z wycieczki wykupionej w biurze podróży to ofiary morderstw i przestępstw na tle seksualnym? Przytoczysz jakieś dane?
            Bo przypominam, że MŻ pojechała na wycieczkę z biura podróży do hotelu, a nie włóczyła się samotnie po „dzikich krajach”, jak to ja robię tłukąc się pociągami i podejrzanymi marszrutkami po Rosji i Ukrainie. Całe szczęście, że nie jestem atrakcyjna to nie muszę drżeć ze strachu, że robię coś szalenie niebezpiecznego… A biedna logika to zakładanie, że wydarzenie nagłośnione medialnie jest bardziej prawdopodobne od nienagłośnionego.

          • Maciej Cudera

            Wybacz, ale nie rozumiem końcówki. Kobiety podróżujące do krajów muzułmańskich muszą mieć świadomość tego, że w oczach tubylców są śmieciem ludzkim o prawach niewiele większych niż zwierzę. Taka kultura.

          • Pionierka

            Tyle tylko, że zamknięte hotelo-miasteczka nie mają nic wspólnego z lokalną kulturą, to jest sztuczna enklawa dla turystów i tyle. Generalnie ataki w takich miejscach zdarzają się (jak wszędzie) ale rzadko. To naprawdę nie jest specjalnie niebezpieczna wyprawa. A jak jakaś kobieta potrzebuje „sprawy dużej Madzi”, żeby nagle doznać oświecenia i zrozumieć, jaka jest rola kobiety w islamie to jest ciężką kretynką i nie powinna podróżować nawet pekaesem.

          • Maciej Cudera

            Nie do końca. Strefy dla turystów nie są kompletnie odcięte od otoczenia. Szczegolnie jesli chodzi o pracowników, którzy siłą rzeczy w większości są rekrutowani spośród lokalnej społeczności.
            Z tym PKS nie bądź taka hop bo raczej nikt kto jedzie na wczasy do Egiptu nie myśli o tym, że może zostać niewolnikiem w XXI w. To są problemu dalekie od naszej europejskiej percepcji.

          • Pionierka

            Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że podczas wczasów w Egipcie zostaniesz niewolnikiem?

  • Jarek Qwerty

    Fajnie napisane, jak zawsze. Tak nagłośnili ten temat, że jestem ciekawy końcowych ustaleń śledczych. Może też tak być, że nic więcej się nie dowiemy. Temat wygaśnie, zapomnimy.

  • Brawo. W końcu ktoś to powiedział na głos. A jutro głupi ludzie i tak wrócą do snucia swoich głupich teorii. Jedyne co mnie zastanawia to fakt, dlaczego akurat ta sprawa została tak rozdmuchana. Z drugiej strony… I tak nikt przecież nie powie prawdy.

  • Do mnie też ludzie wyskakiwali z „genialnymi” pomysłami, tekstu na ten temat właśnie. Nikt nie powiedział mi jednakowoż jak, w jaki sposób to ugryźć, by nie było to powielaniem informacji.

    Chociaż całkiem wiele osób mówiło: Napisz cokolwiek, bo ja i tak nie wiem o co tam chodzi dokładnie. Na pewno, skoro nie chcieli obejrzeć filmiku na jutubie przeczytaliby mnie, na pewno.

    Myślę, że po prostu nie na każdy temat należy reagować, nie na każdy temat trzeba coś wymyślać. Nie wiem, nie jesteśmy mediami klasycznymi, ale widz jest już tak rozpieszczony, że nie chce szukać w internecie. Chce by jego dostarczyciel rozrywki, dał mu dokładnie ten temat, którego wymaga.

    Bo pisanie bez przekonań, to pisanie jak na zamówienie. Ale tutaj widzę, że faktycznie udało się podejść do tematu świeżo. I bardzo dobrze.

    • Maciej Cudera

      Świeżo?! Autor napisał o tym, że nie ma pomysłu na tekst o sprawie Magdaleny Żuk i w zasadzie to nie ma nic do powiedzenia. Cały tekst opiera się na jednym mądrym zwrocie (Brzytwa Ockhama) i wysrywie na Polaków bijących swoje żony. Pomijam już nieumiejętność czytania statystyk policyjnych, bo 69 tysięcy zgłoszeń wcale nie oznacza, że rzecz dotyczy 69 tysięcy różnych kobiet. Może to być równie dobrze 10 tysięcy stale zgłaszających problemy ze swoimi mężami. Wśród tych zgłoszeń są też przecież fałszywe oskarżenia. Bawi też wniosek o agresji, która nie jest zgłaszana na policję. Dobrze, że autor nie zrobił własnych szacunków na wzór Wyborczej, która podważała wyniki badań przeprowadzonych przez UE, z których wynikało, że w Polsce problem przemocy wobec kobiet jest marginalny na tle państw Europy zachodniej, bo przecież wszyscy wiedzą, że wąsate Janusza po mszy najbardziej lubią przyj…ć żonie.

      • Pionierka

        Jak można podważać badania świętej unii europejskiej, z którą jesteśmy w wiecznym sojuszu. Skandal! to może jeszcze ktoś powie, że w PRL była przemoc ze strony służb. Przecież to niemożliwe, żeby milicja i esbecja tłukły ludzi, jak nikt tego nie zgłaszał, prawda?

        • Maciej Cudera

          Akurat badania socjologiczne organów UE są rzetelne i sama metodologia badań nie budzi większych wątpliwości.

  • Podejrzewam, że sprawa nie byłaby „znana” gdyby nie pierwszy filmik na YouTube

    • Tak, on bardzo pomógł. A potem kolejne filmy, które pomagały ciągnąć temat.

      • Aniel Kah

        Czy masz jakieś dowody na to co napisałeś bydlaku.

  • Rafał Kowalik

    Kim jest Magdalena Żuk? Nie mam telewizora, nie czytam gazet. Serio pytam.

  • Dobrze powiedziane, nie ujął bym tego lepiej.

  • JusTina

    Jest to tragedia, owszem. Ale ich jest więcej. Dlaczego o jednych się mówi, a o innych nie?! Tak, można wspomnieć w mediach o czymś tak strasznym. Ale bez przesady. ” Jedna wielka tragedia dla rodziny i mała dla społeczeństwa”. Jest więcej ważniejszych spraw do ogłoszenia. Zabójstwami/ morderstwami niech się zajmuje policja. Bo najwięcej zamieszania przy takich sprawach robią właśnie media.

  • To po prostu kolejna, dobrze rozdmuchana prowokacja medialna. Tzw. ‚Wypełnienie ramówki czym się da”, czymś co pobudzi Polaków do międzynarodowego ruszenia, przeciwko jakiejś ‚większej’ sprawie. I chyba się im to po raz kolejny udało.
    A to, że ostatnimi czasy, winni wszystkiemu są Arabowie, to już inna sprawa. Przecież wśród wyznawców tamtych religii wszyscy są terrorystami…
    Fajnie, że poruszyłeś temat o wiele bardziej poważny, dla nas jako narodu. Szkoda, że dotrze on tylko do małej garstki społeczeństwa, które woli zajmować się rozdmuchanymi tematami, które nic nie wnoszą, a tylko dzielą, zamiast zajmować się realnym problemami, które dzieją się na naszym podwórku.

    • Maciej Cudera

      Jak mawiał klasyk: nie wszyscy islamiści to terroryści, ale wszyscy terroryści to islamiści. To nie wzięło się znikąd.

      • Podać listę nazwisk, które przeczą tej tezie, czy sam sobie wyszukasz? :)

        • Maciej Cudera

          Przeczytaj jeszcze raz co napisałem bo najwyraźniej nie zrozumiałaś.

          • Najwyraźniej nie chce Ci się wyszukać :*

          • Maciej Cudera

            Ja nie postawiłem żadnej tezy. Napisałem jedynie, że stereotyp islamskiego terrorysty nie wziął się znikąd.

      • Breivik miałby złamane serce po przeczytaniu pierwszego zdania.

        • Maciej Cudera

          Wow, aż jeden Breivik na kilkadziesiąt islamskich ataków terrorystycznych w ostatnich latach.

          • Nie jeden, ale jemu byłoby pewnie najbardziej przykro o posądzenie o islamizm. Zresztą, jeden wystarczy na obalenie ‚klasyka’, który mówi ‚każdy’.

          • Maciej Cudera

            Niektórym naprawdę przydałby się powrót do szkoły podstawowej by podszkolić trochę naukę czytania ze zrozumieniem. Na końcu sentencji dodałem: „To nie wzięło się znikąd”, co ma sugerować, że faktycznie zdecydowana większość terrorystów to islamiści. Ja sam zaś nigdy nie stwierdziłem, że „wszyscy terroryści są muzułmanami”.

          • ‚Niektórym naprawdę przydałby się powrót do szkoły podstawowej by podszkolić trochę naukę czytania ze zrozumieniem.’
            W tym punkcie akurat całkowicie się zgadzamy ;)

            Ja przecież bardzo wyraźnie napisałam, że odnoszę się do pierwszego zdania.

      • Pionierka

        Nie wszyscy mężczyźni to gwałciciele, ale wszyscy gwałciciele to mężczyźni.

        • Maciej Cudera

          Mylisz się, przemoc seksualną, w której ofiarą padają mężczyźni jest zjawiskiem powszechnym. Dotyczy to przede wszystkim relacji homoseksualnych, ale nie tylko. Kobieta także może zgwałcić mężczyznę! I bywa to, jako czynność, o wiele bardziej ohydne od gwałtu mężczyzny na kobiecie.

          • Pionierka

            Terror, którego sprawcami nie są muzułmanie też istnieje. Ale pewne tendencje są widoczne i w jednym i w drugim przypadku. Owszem, kobieta może zgwałcić mężczyznę, a np. prawosławny fundamentalista może wysadzić metro. Ale tak się dziwnie składa, że metro zwykle wysadza muzułmanin, a gwałci zwykle mężczyzna.

  • Misza

    A ja uważam że jak mamy sprawę którą interesuje się cała polska należy zwrócić uwagę na to co dzieje się w sejmie. Byc moze właśnie teraz po cichu przechodzi jakas nieprzychylna dla nas ustawa.

  • John Johnes

    Haha, rutkowski biedny chciał tylko pomoc! I to za darmo, bo przecież absolutnie nic z na tym wszystkim nie zyskal!

    Idz gryzc inne tematy lepiej.

  • Sebastian Humyniecki

    Kolejny detektyw za dychę..

  • Anna Dziwak

    Gdyby to wszystko wydarzyło się gdziekolwiek w Europie nikt by o tym nie mówił. Ale Egipt krajka gwałcicieli i morderców no to sensacja gotowa

    • Marta Lewandowska

      Dziwisz się? Czy masz partnera muzułmana albo taka dziwna jesteś??

  • Sebastian Handzlik

    Bez komentarzy. Idziemy naśladować Adamka

  • Sprawa niewątpliwie jest sztucznie rozdmuchana medialnie. Ale jest też w tym troszkę winy wszystkich tych którzy tak zaangażowali się w tworzenie tej całej medialne papki i towarzyszącej temu fali hejtu.

  • Doris

    Świetne przekierowanie tematu na bardziej lokalny. Może da się coś ugrać na tej fali.

  • Hej, ale u nas przynajmniej potępiają używanie przemocy wobec kobiet. Pardon, nadużywanie ;)

  • Też nie rozumiem, dlaczego wszyscy tak po prostu z marszu odrzucili teorię o załamaniu nerwowym. Przecież to nie jest wykluczone, bo niby dlaczego? Załamanie może dopaść każdego. Inna sprawa, to jak ludzie wsłuchiwali siè w te nagrania, czyścili je, zgłaśniali, spowalniali – i niby na 100% coś tam usłyszeli istotnego. Słuchałam tych „ulepszonych nagrań” i dalej mam dziwne wrażenie, że to bełkot, a ludzie słyszą i widzą w tej sprawie, co chcą. Przykro to stwierdzić, ale w pewnym momencie to już się komedia z tego zrobiła. Ponoć w bodajże ósmej min.nagrania Magda daje znaki chłopakowi uszami. No ludzie drodzy…

  • Marta Lewandowska

    A mnie dziwi czemu autor tego gowna wierzy w statystyki ktore sa falszowane i z dupy wyjęte???? Hahahaha usmialam się

    • Pionierka

      na czym polega fałszerstwo?

    • Znaczy się przemoc wobec kobiet praktycznie nie istnieje?

  • lonestar

    Bydło w popłochu tratuje się nawzajem.

  • Katarzyna W, Magdalena Ż i inne sprawy, którymi żyje cała Polska. Ciekawe co tym razem rząd tym przykrywa…

  • Wkurw tych ludzi lada dzień przeskoczy na inne świeższe mięcho i na pewno nie poprzestaną na nie wiem. Afera aferę goni.
    Dobrze, że nie muszę brać w tym udziału :)