Show-biznes i media od kulis - drugi odcinek rozmowy z Karoliną Piotrowską | JasonHunt

Show-biznes i media od kulis – drugi odcinek rozmowy z Karoliną Piotrowską

Jak układa się gazetę pod reklamodawców? Dlaczego „ścianka” jest tak ważna w życiu celebrytów? Jak wyglądają ustawki z dziennikarzami i dlaczego najważniejszym elementem kobiety z dzieckiem jest wózek?

Poza tym napieprzanie w klawisze, czyli dziennikarstwo (i blogowanie) teraz i dawniej oraz mocny temat – sacrum śmierci. Rozmawiamy o granicach, których media powinny/nie powinny przekraczać. Rozmawiamy bardzo na serio, żadnej beki. Na koniec nagrania pełen luz, czyli jak się robi fejm na bzykaniu raperów.

A teraz do rzeczy:


Puknij tu i posłuchaj w iTunes (tylko iPhone, iPad lub Macbook)

 


Show-biznes i media od kulis – drugi odcinek rozmowy z Karoliną Piotrowską
Oceń ten post
  • Joanna Nieradko

    Banda idiotów to nie tylko 85% celebrytów. Równie szeroki temat, to życie w korporacjach. Kicz i bylejakość pod etykietką „onfi foni”. Zapewne kolejne mało znane słowo zastosowałam :D

    Co do call center, to miałam okazję pracować w takim, gdzie nie wolno było mieć kawy na biurku tylko woda w butelce, przerwy 5 minutowe co 1h i jedna 20 minutowa, a na przerwę musiał dać pozwolenie kierownik zmiany nawet do toalety. Call center w jednej z największych firm w Polsce.

  • Super rozmowa. Jeśli chodzi o pracę w redakcjach to jako były dziennikarz czułem, widziałem i przeżywałem to samo. W robocie żartowaliśmy, że jesteśmy piszącymi narzędziami nr i w tym miejscu podawaliśmy numerki jakie mieliśmy naklejone na komputery. A dlaczego dziennikarze nie wychodzą szukać ludzi, bo nie mają czasu. Trzeba tekst nawalać, a nie „tracić” czasu na jakieś pierdolety w stylu rozmowa, szukanie tematów itp.

    Kiedy będzie trzecia część rozmowy?

    • Karolina Piotrowska

      a jaka redakcja? :-)

      • Taka tam lokalna. Kiedyś najlepsza i najfajniesza. Przepracowałem tam 17 lat i jak zaczynałem to były super czasy. Człowiek czuł, że to co robił miało sens. Chciało się zabijać dla tematów i nikt nie cierpiał gdy przyszło zasuwać po kilkanaście godzin na dobę. Była adrenalina i była świadomość, że jak się coś zrobi dobrze to będzie nie tylko pochwalony. Czego można było chcieć więcej?
        Później to już nawet o pochwały było ciężko.

        Jeśli chodzi o temat kryp jaki się tam przewinął to temat rzeka. Bo to nie jest tak, że zarabiają na nich tylko działy reklamy. Czasem co bardziej wpływowe osoby w redakcjach same kręcą lody i wykorzystują gazety, w których przyszło im zajmować bardziej lub mniej kierownicze funkcje do załatwiania swoich interesików. Patologia pełną gębą, a wszystko w firmach, które ponoć są od tego, aby patrzeć innym na ręce. Dlatego mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał wrócić do dziennikarstwa. Chyba z rok temu przyśniło mi się, że znowu pracuję w redakcji i muszę iść na konferencję prasową. Koszmar! ;)

        Wolę być (chwilowo ;)) mało czytanym blogerem niż czytanym przez wymierające grono ludzi panem dzienniakrzem. Nie tak dawno nawet pisałem tekst o tym dlaczego nie warto być dziennikarzem, ale nie wiem czy wolno mi o tym wspominać. Jeśli nie to proszę o przeedytowanie,tego wpisu a nie banowanie.
        Jak już zacząłem pisać o tych różnych krypach to zaczęły przypominać mi się inne sprawy i sam się sobie dziwię, że nie oszlałem w tamtej robocie. Powtarzałem to wiele razy więc mogę napisać jeszcze raz. Jak bardzo kogoś nie lubimy to koniecznie wysyłajmy go do bycia dziennikarzem. Widelec wbity w oko to mniejsza doleglowość niż ta robota.

  • Ahh, jak zawsze super się Was słucha. Wrócę do tej rozmowy w maju pisząc esej nt. etyki mediów :)

  • Kasia S.

    Rewelacyjnie się Was słuchało. Ciekawie mówiliście, więc mogłoby trwać i trzy godziny, a by nie znudziło. W którymś momencie tej części (w ok. 1/3) zasugerowałeś, że pora kończyć, a ja pomyślałam: „Jak to? Już? Szkoda! Rozmawiajcie dalej.” Na szczęście to nie był jeszcze koniec.
    Rozmowa z Pawłem Tkaczykiem też interesująca, ale ta bardziej wciąga słuchacza. Chyba więcej w niej pasji.

  • Rozmowa super. Świetnie się słuchało, a i dźwięk polepszyłeś ;-)
    Zakończenie (z zapętleniem) świetne (i jeszcze to słowo).
    Czekam na ciąg dalszy.

  • O NIE! Przegapiłam Ukrytą Komnatę ostatnio! Ale to chyba dlatego, że temat przed nią mnie mocno zainteresował. W sensie książka, no.
    A, Jasonie, powiedz mi (mam nadzieję, że rzeczywiście nie ma takiej opcji, a nie jestem ślepa i jej nie widzę), czy Twoje podcasty będzie można ściągnąć? Tak jak na przykład u Michała Szafrańskiego? Bo to mega wygodna opcja jest, jak np. jedziesz pociągiem gdzieś albo coś. Niby można z własnego netu wtedy korzystać, ale jak ktoś jechał pociągiem przez Polskę, to wie, że z tym zasięgiem to tak bardziej, że pojawia się i znika, i znika ;)

  • ka

    wypada podziękować bo tymi dwoma podcastami „odczarowałeś” mi panią karolinę. i to w sposób totalny i taki, że chcę więcej i że przede mną obowiązkowa lektura dwóch jej książek. wystarczyły te dwie, cholernie porządne rozmowy. gratulacje, bo z reguły dość ciężko mnie przekonać do słuchania.