Nivona robi kawie dobrze | JasonHunt

Nivona robi kawie dobrze

W Nowym Jorku ciężko o dobrą kawę, jeśli nie wiesz, gdzie jej szukać. A ja nie wiem i zazwyczaj tam, gdzie ją piję, jest niesmaczna lub co najwyżej znośna. A nawet gdy wiesz, gdzie jest dobra kawa, bo ktoś się z tobą tą wiedzą podzieli, to masz taką samą szansę trafienia na niesmaczną, bo niby skąd ktoś ma wiedzieć, jaki masz gust?

kawa1Nie dotyczy to tzw. ekspertów od kawy, którzy zawsze wiedzą najlepiej, jaka kawa ma tobie smakować i mogą godzinami wymądrzać się w dyskusjach o kawie idealnej. Dla mnie idealna jest ta, którą pijam w domu, bo zawsze jest dobrana dokładnie pod mój gust.
Tekst piszę w miejscu, w którym lubię jadać śniadania. Jest zwykle oblegane przez ludzi kupujących kawę w drodze do pracy. Ponoć mają tu doskonałą kawę. Mnie ona smakuje jak najzwyklejsza kawa na świecie. Na szczęście nadrabiają pysznymi bułkami z czekoladą i orzechami.
I widokiem na Broadway, tak bardzo nowojorskim  tak pięknie pokazującym klimat miasta, że mogę wybaczyć im wszelkie niedociągnięcia.

Jakiś czas temu znajomy z zaprzyjaźnionej agencji PR-owej zapytał mnie, czy pijam cappuccino  w domu. Bo że na co dzień raczę się espresso, to wiedział.
– Pijam, ale nie tak często jak chciałbym, bo jestem leniem. Nawet jeśli chce mi się iść po mleko, to potem wkurza mnie, że muszę je przelewać do pojemnika, spieniać w nim, a pozostałość albo wylewać albo wkładać razem z pojemnikiem do lodówki. I nie zapomnieć, że następnego dnia może już nie być zdatne do picia.

Ideałem byłoby dla mnie mieć w domu krowę podłączoną do ekspresu do kawy:

image

– Z tą krową może być problem, ale mam dla ciebie coś, co mogłoby rozwiązać wszystkie pozostałe problemy.

Ekspres przyszedł na dwa tygodnie przed wyjazdem do NYC. Przez ten czas miałem okazję go przetestować, łącznie z funkcją rekompensującą brak krowy. Przy okazji – za pomoc w tekstach uniżenie dziękuję Kasi, Piotrkowi i Paulinie. I Zbyszkowi też.

Nivona CafeRomatica 855

Pani Nivonie niewiele można zarzucić w kwestii designu. Ma niezłą figurę, jest bardzo opływowa i zawstydza inne urządzenia w mojej kuchni.

Pani Nivonie niewiele można zarzucić w kwestii designu. Ma niezłą figurę, jest bardzo opływowa i zawstydza inne urządzenia w mojej kuchni.

Można wsypać do niej ziarna, można kawę zmieloną, można ustawić grubość zmielenia ziarna. Dobre rozwiązanie dla tych, którzy wieczorami lubią napić się np. bezkofeinowej.

Można wsypać do niej ziarna, można kawę zmieloną, można ustawić grubość zmielenia ziarna. Dobre rozwiązanie dla tych, którzy wieczorami lubią napić się np. bezkofeinowej.

Znajomy z agencji chciał mi zrzucić na głowę instruktora jakiegoś, który nauczyłby mnie obsługi ekspresu. Powiedziałem mu, że jeśli ten ekspres potrzebuje instrukcji obsługi, to jest słabym ekspresem. Na to stwierdził, że z obsługą poradzi sobie nawet najbardziej tleniona blondynka, ale wolał dmuchać na zimne niż mieć na głowie płaczącego blogera, który nie wie gdzie jest przycisk „power”. Zainspirował mnie tym i cały test postanowiłem oprzeć na idei – ile można na nim zdziałać, nie zaglądając do instrukcji? Jak prosty jest w obsłudze?

Znajomy z agencji chciał mi zrzucić na głowę instruktora jakiegoś, który nauczyłby mnie obsługi ekspresu. Powiedziałem mu, że jeśli ten ekspres potrzebuje instrukcji obsługi, to jest słabym ekspresem. Na to stwierdził, że z obsługą poradzi sobie nawet najbardziej tleniona blondynka, ale wolał dmuchać na zimne niż mieć na głowie płaczącego blogera, który nie wie gdzie jest przycisk „power”. Zainspirował mnie tym i cały test postanowiłem oprzeć na idei – ile można na nim zdziałać, nie zaglądając do instrukcji? Jak prosty jest w obsłudze?

System się nagrzał, podstawiłem filiżankę, nacisnąłem guzik „espresso” i cierpliwie czekałem na efekt. Kilkanaście sekund.

System się nagrzał, podstawiłem filiżankę, nacisnąłem guzik „espresso” i cierpliwie czekałem na efekt. Kilkanaście sekund.

[full_size]
Z espresso sobie poradził, ale z tym to sobie każdy ekspres radzi. Do dalszych testów zaprosiłem mojego znajomego Zbyszka, który służył mi jako pokazywacz palców. Przywitajmy go brawami.

Z espresso sobie poradził, ale z tym to sobie każdy ekspres radzi. Do dalszych testów zaprosiłem mojego znajomego Zbyszka, który służył mi jako pokazywacz palców. Przywitajmy go brawami.

[/full_size]
Zbyszek w mig pojął, że środkowym pokrętłem obsługuje się cały ekspres. Dajesz w prawo i podświetlona zostaje kolejna ikonka w rzędzie. Zbyszek powiedział, że chce Cafe Creme.

Zbyszek w mig pojął, że środkowym pokrętłem obsługuje się cały ekspres. Dajesz w prawo i podświetlona zostaje kolejna ikonka w rzędzie. Zbyszek powiedział, że chce Cafe Creme.

Niby nic, a cieszy – podświetlenie filiżanki w trakcie zaparzania kawy. Lubię zwracać uwagę na takie szczegóły.

Niby nic, a cieszy – podświetlenie filiżanki w trakcie zaparzania kawy. Lubię zwracać uwagę na takie szczegóły.

Brawo Zbyszku! Cafe Creme wykonałeś wzorowo. Przekręciłeś, nacisnąłeś, poleciało. Niezależna komisja ds. jakości kawy działająca pod moim przewodnictwem, uznała, że ta kawa jest śliczna.

Brawo Zbyszku! Cafe Creme wykonałeś wzorowo. Przekręciłeś, nacisnąłeś, poleciało. Niezależna komisja ds. jakości kawy działająca pod moim przewodnictwem, uznała, że ta kawa jest śliczna.

[full_size]
Zbyszku, pokaż nam jak się robi cappuccino. Krótki ruch pokrętłem zazwyczaj wystarcza.

Zbyszku, pokaż nam jak się robi cappuccino. Krótki ruch pokrętłem zazwyczaj wystarcza.

[/full_size]
Ale Zbyszek postanowił zaszaleć i wybrał moc kawy (najmocniejsza), dużą kawę (300 ml) i tylko dla siebie (1x). To także robi się za pomocą tego jednego pokrętła.

Ale Zbyszek postanowił zaszaleć i wybrał moc kawy (najmocniejsza), dużą kawę (300 ml) i tylko dla siebie (1x). To także robi się za pomocą tego jednego pokrętła.

Teraz będzie najlepsze. Do ekspresu dołączona jest rurka, której najprzyjemniejszym zadaniem jest robienie cappuccino, latte i tym podobnych, ale jest na tyle sprytna, że sama potrafi zadbać o swoją higienę.

Teraz będzie najlepsze. Do ekspresu dołączona jest rurka, której najprzyjemniejszym zadaniem jest robienie cappuccino, latte i tym podobnych, ale jest na tyle sprytna, że sama potrafi zadbać o swoją higienę.

Nie trzeba jej wyciągać i kombinować, jak umyć od środka pod kranem. Właściwie to nawet nie trzeba pamiętać, aby cokolwiek z nią robić, bo ekspres sam dobrze wie, że rurka zawsze musi być czysta. No dobra, mamy rurkę, a gdzie pojemnik na mleko (tudzież krowa) ?

Nie trzeba jej wyciągać i kombinować, jak umyć od środka pod kranem. Właściwie to nawet nie trzeba pamiętać, aby cokolwiek z nią robić, bo ekspres sam dobrze wie, że rurka zawsze musi być czysta. No dobra, mamy rurkę, a gdzie pojemnik na mleko (tudzież krowa) ?

Nie ma pojemnika. Nie ma też krowy. To karton mleka jest pojemnikiem. Po prostu wkłada się do dziurki jedną końcówkę rurki (tak, ja też mam skojarzenia), a druga końcówka przechodzi przez ekspres, z którego wypływa spienione mleko. Prosto do kubka. Po skończeniu karton chowamy z powrotem do lodówki, a rurka – jak już wspomniałem wcześniej – sama wie, że musi się umyć.

Nie ma pojemnika. Nie ma też krowy. To karton mleka jest pojemnikiem. Po prostu wkłada się do dziurki jedną końcówkę rurki (tak, ja też mam skojarzenia), a druga końcówka przechodzi przez ekspres, z którego wypływa spienione mleko. Prosto do kubka. Po skończeniu karton chowamy z powrotem do lodówki, a rurka – jak już wspomniałem wcześniej – sama wie, że musi się umyć.

Przykładowe cappuccino. Miskę z jedzeniem zabrałem jamniczce. Tego dnia musiała obejść się bez kolacji.

Przykładowe cappuccino. Miskę z jedzeniem zabrałem jamniczce. Tego dnia musiała obejść się bez kolacji.

Była trochę rozczarowana.

Była trochę rozczarowana.

Zostało sporo mleka. Może latte? Nie zwracajcie uwagi na szklankę. Dotychczas nie robiłem latte, bo nie za bardzo miałem możliwość, a nie przewidziałem, że ten ekspres będzie miał podnoszony ten… no… jak to się nazywa? Dozownik kawy? Polewacz kawy? Dwudziurkowiec wylotowy? No w każdym razie jest dostosowany do wysokich szklanek!

Zostało sporo mleka. Może latte? Nie zwracajcie uwagi na szklankę. Dotychczas nie robiłem latte, bo nie za bardzo miałem możliwość, a nie przewidziałem, że ten ekspres będzie miał podnoszony ten… no… jak to się nazywa? Dozownik kawy? Polewacz kawy? Dwudziurkowiec wylotowy? No w każdym razie jest dostosowany do wysokich szklanek!

Zbyszek znowu zaczął się bawić w ustawianie ilości pianki. Czy ilość pianki w latte robi naprawdę taką dużą różnicę?

Zbyszek znowu zaczął się bawić w ustawianie ilości pianki. Czy ilość pianki w latte robi naprawdę taką dużą różnicę?

Pierwsza latte. Przesadził z ilością pianki.

Pierwsza latte. Przesadził z ilością pianki.

Po zakończonej zabawie weszliśmy w ustawienia, aby rozgryźć system czyszczenia ekspresu, ale twórcy przewidzieli, że nie jesteśmy zbyt inteligentni i całość podali w przystępny sposób. Cztery różne metody konserwacji, pokrętło na właściwe i reszta sama się robi.

Po zakończonej zabawie weszliśmy w ustawienia, aby rozgryźć system czyszczenia ekspresu, ale twórcy przewidzieli, że nie jesteśmy zbyt inteligentni i całość podali w przystępny sposób. Cztery różne metody konserwacji, pokrętło na właściwe i reszta sama się robi.

Po jakże ciężkim dniu testów, z przyjemnością oddałem się lekturze Batmana, zajadając warzywami i racząc kawą latte. Bez Zbyszka.

Po jakże ciężkim dniu testów, z przyjemnością oddałem się lekturze Batmana, zajadając warzywami i racząc kawą latte. Bez Zbyszka.

Nivona CafeRomatica 855 robi dobre pierwsze wrażenie, bo jest to jeden z najlepiej zaprojektowanych ekspresów, jakie znam. Po włączeniu jest od razu gotowa do użycia, a jej obsługa sprowadza się do umiejętności kręcenia pokrętłem, przy czym to nie jest jakaś wielka zaleta tego urządzenia, bowiem wszystkie współczesne ekspresy są dosyć proste w obsłudze. Na pewno jej dużą zaletą jest czystość. Trochę chlapie przy robieniu kawy, ale tylko na siebie, można w prosty sposób wyjąć ze środka wszystkie bebechy i umyć je pod kranem, ale po 2 tygodniach użytkowania nie czułem potrzeby by to robić, bo wciąż była czysta. Nie licząc pojemnika na fusy, o opróżnianiu którego ekspres przypomina nam, gdy czuje, że więcej nie udźwignie.
Tej klasy ekspres nie może i nie ma dyskwalifikujących wad, można tylko bawić się w złośliwości i czepialstwo, z czego chętnie skorzystam. To pokrętło, nie powiem – wygodne, ale wciąż jest tylko pokrętłem, a zdecydowanie wygodniejsze byłyby przyciski, a jeszcze lepiej, aby cała obsługa ekspresu odbywała się na dotykowym panelu. On jest taki duży i tak wyraźny, że aż się prosi, by nawigować palcem po nim. Na niektórych zdjęciach można dojrzeć, że ekspres lubi się kurzyć. No lubi. Próbowałem z tym walczyć, ale dla zachowania większej wiarygodności tekstu, pozostawiłem w końcu kurz w spokoju. Aż tak dużo go nie było i najbardziej widoczny stawał się dopiero po podświetleniu lampą fotograficzną.

Nie wspomniałem w tekście, bo zapomniałem zrobić zdjęcia od góry, ale ma bardzo przydatną rzecz – podgrzewaną tackę na filiżanki. I to solidnie podgrzewaną, bo jak ktoś lubi ból, to może się nią oparzyć. Po paru dniach testów filiżanki po myciu odruchowo kładłem na nią, aby się wysuszyły i nabrały odpowiedniej temperatury.
Nie wiem, czy powinienem uznawać to za wadę, bo może producenci ekspresów robią to celowo, ale pod względem gabarytów jest taki jak konkurencyjne, czyli duży. Czemu te urządzenia muszą zajmować tyle miejsca? Może tak ma być, może to taka moda i przez lata wypracowane przyzwyczajenie u klientów, którzy bardziej skłonni są kupować ekspresy do kawy, które wyglądają jak ekspresy do kawy? Tak jak z pralkami. Trzeba się schylać, aby do małej dziurki włożyć ubrania, a przecież wygodniej byłoby je wkładać od góry. Do dużej dziurki.
Więcej o marce możecie przeczytać na stronie nivona.pl . Są tam także do obejrzenia inne modele ekspresów. Kupcie sobie kilka sztuk do domu, najlepiej po jednym na każdy pokój.

Oceń ten post

Mam dla Ciebie trzy prezenty, ale możesz wybrać tylko jeden.

Ja bym zapisał się na wykład. Większość wybiera srodkową opcję. Ciekawe, co Ty wybierzesz...