Jakie naprawdę są Wiadomości TVP? Aby się przekonać, oglądałem je przez półtora miesiąca | JasonHunt

Jakie naprawdę są Wiadomości TVP? Aby się przekonać, oglądałem je przez półtora miesiąca

Ktoś musiał stanąć w ich obronie, a że nikt nie chciał, to podjąłem się tego obywatelskiego obowiązku, bo już miałem dość patrzenia na to, jak wszyscy hejtują i wyśmiewają dziennikarzy TVP, jak powstają setki memów, jak wyciąga się z kontekstu ich wypowiedzi, jak obraża stwierdzeniami, że są pracownikami reżimowej telewizji, sprzyjającej władzy i kultywują tradycję komunistycznych programów informacyjnych.


Jaką tezę przyjąłem?

TVP nie jest telewizją reżimową. Wiadomości TVP notują wpadki, na pewno w jakiś tam sposób sprzyjają władzy, ale nie robią tego tak notorycznie i tak bezczelnie jak przedstawia się to tzw. obiektywnych mediach. Regularne drwiny z tego programu na portalach informacyjnych są podłą złośliwością durnych mediaworkerów, a ataki dziennikarzy na kolegów pracujących w redakcji TVP to efekt wewnętrznych wojenek i prywatnych animozji.

W skrócie: interesowała mnie wyłącznie obrona Wiadomości TVP.

Jaki był mój stosunek do Wiadomości TVP?

Pozytywny, ale to nic dziwnego, skoro materiał robiłem pod tezę i nie znałem tego programu.
Od bardzo dawna 100% informacji przekazywanych przez telewizję czerpałem z wiadomości prezentowanych przez Polsat i TVN.

Jak zbierałem materiały?

W najprostszy możliwy sposób – siadałem przed telewizorem i notowałem to, co widzę, a moje notatki wyglądały mniej więcej tak:

(zachowałem pisownię oryginału, błędy wynikają z szybkiego notowania w trakcie oglądania)

Jaki był czas zbierania materiałów?

Zacząłem 13 lutego 2017 r, dzień po wypadku premier Beaty Szydło. Skończyłem 28 marca 2017 r. Uczciwie dodam, że nie oglądałem Wiadomości codziennie. Miałem parodniowe przerwy, dlatego wszystko trwało półtora miesiąca. Początkowo zakładałem, że wystarczy mi tydzień.
Teraz wiem, że faktycznie wystarczyłby mi tydzień.

Czy porównywałem Wiadomości TVP z innymi programami informacyjnymi?

Tak, w miarę regularnie i zawsze kiedy działo się coś ważnego (np. wybór Tuska na szefa RE) oglądałem także Fakty TVN, aby porównać dobór newsów i sposób ich przedstawienia.

Wnioski. Czy prawdą jest to, co mówi się o Wiadomościach TVP?

Jest dużo gorzej. Są całkowicie oddani władzy rządowej. Służą politykom PiS w stopniu karykaturalnym. Jeśli chodzi o obiektywizm i rzetelność – Wiadomości TVP trzymają poziom dna. To nie jest tak, że sprzyjają PiS i czasami dla beki walną materiał, któremu brakuje obiektywizmu. Normą jest, że co najmniej 20 minut codziennych wydań jest poświęconych wyłącznie materiałom atakującym opozycję lub gloryfikującym partię rządzącą.

Przystępując do analizy spodziewałem się przesadnej sympatii do PiS. Spodziewałem się, że będę musiał kombinować, jak to sprawnie wytłumaczyć, wybronić. Po półtora miesiąca obserwacji jestem zniesmaczony i zdziwiony, że najpopularniejszy program informacyjny w Polsce kultywuje tradycje komunistycznego Dziennika Telewizyjnego. Jak do cholery można dzień w dzień poświęcać 80% programu wychwalaniu władzy? Jak do cholery można dzień w dzień zapraszać po programie głównie polityków rządzącej partii?
Do tego dochodzą żenujące i uporczywe ataki na Donalda Tuska (jego syna także), na polskie (czyli zagraniczne, heh) media i sędziów. O ile ataki na sądownictwo mają uzasadnienie, bo w tym środowisku ewidentnie dzieje się źle, o tyle próby dyskredytowania Tuska przypominają strzelanie ślepakami i wzmagają poczucie, że mamy do czynienia ze stronniczym dziennikarstwem.

Czy nie jest tak, że inne telewizje są z kolei przeciwko PiS?

A gówno mnie to obchodzi. Tak, TVN byłby chory, gdyby zrobił pozytywny materiał o PiS, ale co to ma do rzeczy? Jak sąsiad jest złodziejem, to ja też mam zacząć kraść? Fakty TVN nie sprzyjają władzy, ale dziennikarze tej stacji mają wyjątkową umiejętność robienia materiałów tak, aby przeciętny Kowalski czuł, że ogląda rzetelne dziennikarstwo. Kłamią i naginają, ale z klasą. TVP nie ma za grosz klasy. Oni po prostu drwią z inteligencji widza i są parodią telewizji informacyjnej. Do tego chyba pozwalniali wszystkich zagranicznych korespondentów, bo zagranica u nich istnieje tylko wtedy, gdy trzeba pojechać po Tusku albo zrobić enty materiał o uchodźcach.

Czy jest coś, co robią dobrze?

Tak. Świetnie wyłapują i wyjaśniają fake-news. O dziwo. Doskonale też punktują hipokryzję polityków opozycji. TVN na tym polu leży i kwiczy, a zazwyczaj po prostu powiela fałszywe informacje. Umiejętność wyłapywania fałszywek i bardzo sprawne prezentowanie prawdy jest jedyną i największą zaletą Wiadomości TVP. Niestety jest ich mało i zwykle robią to tylko po to, aby dać mordę polityka PiS, który uśmiechnie się do kamery i rzuci kilka populistycznych haseł. Mają też Ziemca, który wprawdzie jest negatywnym symbolem obecnej TVP, ale nie potrafię go nie lubić.

Nie da się obronić Wiadomości TVP. Próbowałem. Jeśli ktoś mi nie wierzy, niech po prostu sobie przez parę dni ogląda i notuje, jak wiele informacji jest prorządowych i antyopozycyjnych. Z telewizji informacyjnej zrobili sobie telewizję polityczną, bo polityka wypełnia większość czasu antenowego. Mieli rację wszyscy, którzy drwili z dziennikarzy tej stacji. To naprawdę jest dno informacyjne. Tam naprawdę dzieje się źle. To jest poziom bezczelnej propagandy, o której za kilkanaście lat będzie się mówiło dokładnie to samo, co dziś się mówi o Trybunie Ludu czy peerelowskich Kronikach Filmowych.

 

Coś w tym guście napisałem także wcześniej. Ostrzegam, długie to teksty. 

Trump wygrał. Co to oznacza dla ciebie? | Kojące spojrzenie na nowego prezydenta. 
Dobrze jest wspierać Francuzów. Gorzej ponosić tego konsekwencje | Konsekwencje naszych facebookowych solidarnych zrywów. 
Kwestia uchodźców – między sumieniem a rozsądkiem | Wybrałem sumienie. 

 

Jakie naprawdę są Wiadomości TVP? Aby się przekonać, oglądałem je przez półtora miesiąca
4.1 (82.45%) 155 głos[ów]