No dobra, to może ja zaśpiewam „Małgośkę” w Opolu? | JasonHunt

No dobra, to może ja zaśpiewam „Małgośkę” w Opolu?

Tragiczna wiadomość zatruła żalem serca nasze, gdyśmy się wczoraj dowiedzieli, że Maryla Rodowicz nie zaśpiewa w Opolu „Małgośki”. Byłoby to jubileuszowe 437956 publiczne wykonanie tego utworu. Według badań GUS jeszcze 4 Polaków nigdy go nie słyszało. Okazja przepadła? Niekoniecznie.

Bo Kurski zabronił

Przyczyną sprawy rodzinne, których komentować nie wypada oraz zawirowanie polityczne, do których chętnie się odniosę. Otóż na jej jubileuszu miały wystąpić różne gwiazdy światowej sceny artystycznej (Kayah, Elvis Presley, Nosowska, Audiofeels). Gwiazdy się zbuntowały, kiedy rozeszła się wieść, że miłościwie panujący Jacek Kurski nie chce mieć w Opolu jednej z piosenkarek.
Zaczęły się deklaracje z wolnościowymi hasłami. Że nie można dzielić artystów na lepszych i gorszych, że nie ma zgody na polityczne podziały i takie tam.

Bo Kurski nie zabronił

Kurski i Rodowicz wyjaśnili, że nie będzie żadnych podziałów i nikt „nie ingeruje w dobór gwiazd mających wystąpić na jubileuszu Artystki”. Wszyscy zaproszeni przez Marylę mogą wystąpić.
Ale oni jednak odmówili. Dlaczego?
Z tego samego powodu. Nie godzą się na „czarne listy” artystów, na dzielenie ich według politycznych preferencji. Zobaczyli, jak reaguje plebs, a plebs w międzyczasie już zaczął atakować Marylę za bratanie się z władzą. Zobaczyli i stwierdzili, że bardziej im się opłaca buntować przeciwko niczemu, udawać, że stoją po jasnej stronie mocy i pokazać jak głęboko w czterech literach mają Marylę. Przykry to widok. Co by o niej nie mówić, to wielka artystka i bardzo zasłużona dla naszego kraju.

Bo Kurski nie zabronił ale zabronił

Udowodnili, że jest coś takiego jak podział polityczny na lepszych i gorszych. Sami to okazali swoim bezsensownym protestem przeciwko występowi w Opolu.

Protestem, który nie ma żadnych podstaw. Ot poszła plota o Kurskim-cenzorze, a oni łyknęli to jak młode wilki. Czy w plotce było ziarno prawdy? Nie wiem. Trzymam się faktów, a nie teorii spiskowych, ale nawet gdyby faktycznie Kurski próbował zablokować występ Kayah, to miał do tego święte prawo. Selekcja z tego czy innego powodu jest przecież zawsze i w każdej dziedzinie. Czy to u artystów czy social media ekspertów czy nawet w kółkach gospodyń wiejskich. Jak festiwale organizuje Polsat to niby w jaki sposób robią selekcję? Ciągną, kurwa, zapałki? Wiadomo, że odrzuca się tych, których się nie lubi.

Nie lubią władzy ale jednak lubią

Rozumiałbym jeszcze te protesty artystów, gdyby były protestami przeciwko władzy i przeciwko upolitycznianiu mediów. No w sumie ten opolski protest taki jest, ale w takim wypadku oczekiwałbym od zbuntowanych artystów konsekwencji. Nie dla Opola, nie dla występów oraz retransmisji w TVP, nie dla promowania ich piosenek w prasie i radiu(!)  sterowanych przez obecną władzę. Intuicja podpowiada mi, że taki bunt nie byłby zbyt opłacalny. Lepiej buntować się na pokaz. Co tam Opole. Chrzanić Opole. Ale chrzanić państwowe radio i telewizję po całości? Na to raczej ich nie stać. Ot tacy to buntownicy.

Kto mnie zna ten wie, że zawsze mialem problem ze słowem „solidaryzować”, bo zazwyczaj jak się trzeba z kimś solidaryzować, to jest to solidaryzowanie albo z głupotą albo w przegranej sprawie. Robię wyjątki zazwyczaj wtedy, kiedy ktoś jest kopany po dupie. Solidaryzuję się z tymi, których silniejsi atakują. W tym przypadku serce się kraje, gdy pomyślę jak wielu z was od wczoraj żyje w poczuciu największego rozczarowania w swoim życiu. Opole bez Maryli to jak randka bez seksu.
Dlatego zgłaszam chęć zastąpienia Maryli Rodowicz w Opolu. Tylko nie wiem czy Jacek Kurski już mi wybaczył publikację o Wiadomościach TVP (tekst już ma prawie 80 tys. odsłon). Jeśli nie wybaczył, to może i lepiej, bo ostatnią osobą, która słyszała mój śpiew, była moja ex. Zerwała ze mną zanim dotarłem do drugiej zwrotki i do dziś jedzie na psychotropach.

  • Czego nie zrobił Kurski, bardzo dobrze się stało.

    Skoro lud najwyraźniej nie pojmuje, o co toczy się ta gra, to może zrozumie za sprawą artystów?

    Oby scena artystyczna się spolaryzowała.

    Po jednej stronie profederalni artyści, którzy są zwolennikami kierunku, w którym zmierza nasza UE (państwo federacyjne, z własnym skarbem, a więc i podatkami, z ministerstwem finansów, europejską armią).

    Po drugiej polska wiocha – disco polo i inne klimaty kochane przez cebulaków. Skoro tak bardzo miłują „dobre bo polskie”, to pewnie chcą powrotu do idei Europy ojczyzn – konfederacji państw narodowych a nie superpaństwa.

    Kto wygra (demokratyczna większość), niech wyznacza kierunek, w jakim ma zmierzać Polska.

    Jeśli padnie remis – dogrywka na pięści (czasem trzeba dać sobie po mordzie).

    I wreszcie skończy się ten jałowy spór.
    Osobiście mam już dość ryjów polityków i ich szafranienia.
    Niech choć raz zadecydują artyści i ich fani.

  • Brak profesjonalizmu polskich śpiewaków to jedno. Reakcja tłumu to drugie. Ciekawszym wątkiem jest, kto stworzył umowy, które na krótko przed festiwalem, umożliwiają bezstresową rezygnację artystów bez kar finansowych. A może ich nie było?
    W tym tygodniu kupiłam bilety na nowy musical Romy. Nie przyszło mi do głowy, żeby wczesniej sprawdzić poglądy polityczne artystów i kierownictwa teatru. Oni na pewno nie zatrudnili wszystkich, którzy zglosili sie na casting, dzieląc artystów na lepszych i gorszych. Zwrócić bilety?
    Ps. Wszystkim zasmuconym brakiem dwudziestego jubileiszu, nadzieję daje posłanka Scheuring-Wielgus. Liczy na to, że festiwal w Opolu odbędzie się w innym mieście. I tam wystąpi Maryla z artystami twarzyszącymi.

  • Nie masz wrażenia, że to pierwszy raz od lat, kiedy się tyle mówi o tym zapomnianym już przez wszystkich (poza mieszkańcami i zaproszonymi) festiwalu?

    Inna sprawa że z tych co odmówili to większość tylko dzięki festiwalom i weselom w ogóle jest jeszcze znana.

  • Świetny artykuł, szczerze to nie dziwie się tym odmowom.

  • Maciej Cudera

    A najlepsi są ci co bojkotują choć nikt ich nawet nie zapraszał.

  • Jacek mógłby Ci wybaczyć, ale najpierw musi zapytać o zdanie Jarka. :)

  • qulqa

    Ty, ja i inni spoza branży wiemy tylko tyle, ile napisały gazety. Osoby z branży wiedzą dużo więcej.
    Naprawdę myślisz, że Kasia Nosowska jest tak mało inteligentna, że na podstawie paru doniesień medialnych lub paru postów na FB podjęła decyzję?
    A jak się ustosunkujesz do Dr Misia, za którego podjęto decyzję, więc sam nie musiał (zakwalifikowany do konkursu ‚Debiute’, a potem skreślony z powodu teledysku)?

  • Średnio wiem o co cho (to u Ciebie dostaję bieżące info z polski) ale wyobraziłam sobie, jak organizując kiedyś imprezy miałabym ciągnąć zapałki, żeby wybrać artystów. Totalna klapa by była, ale za to na wesoło :)

    • Kajetan Donizowski

      Arkadiusz Jakubik:
      „Zrezygnowano z nas i tyle. Potem zaczęła się już ta cała lawina zdarzeń z panią Marylą Rodowicz, Kayah i Kasią Nosowską. Wymknęło się to spod kontroli. Dla mnie było oczywistą rzeczą, że nawet gdyby nas nie wyrzucili, to i tak byśmy nie wystąpili na tym festiwalu”
      Jan Pospieszalski:
      „Jest pan chałturnikiem, łachmaniarzem i tandeciarzem!”
      Kajetan Donizowski:
      ”Wiewiórka w Warszawie, w Białej Podlaskiej kobyła.
      Każdy pretekst dobry – teraz w Opolu Maryla.
      Lemingi z przegraną swą pogodzić się nie mogą
      bez żadnych skrupułów narodowi swemu szkodzą.”
      Pismo – Dr Misio. Obejrzyj na youtubie, a przekonasz się co reprezentuje sobą pan Jakubik. Inny jego „hit” to „Jestem ch.jem”… Ten utwór „Pismo” obraża wielu Polaków, ale jest promowany przez mainstreamowe media. I wykorzystywany do walki o koryto przez PO, KOD i Nowoczesną. Podobno ma powstać kolejny Komitet. KOKS. Komitet Obrony Księdza Sowy.
      Ale to już inny temat…

  • O ile wiem, to kwestia Kayah została szybko rozwiązana, natomiast Kurski zablokował występ jakiegoś DJ Misia, ponieważ tenże nagrał antyklerykalny teledysk. Tym sposobem dowiedziałem się o istnieniu DJ Misia. Udało mi się nawet obejrzeć (słuchać nie ma czego) jego dzieło.

    Mam nadzieję, że Kurski przyjmie Twój wniosek i zaśpiewasz w Opolu (albo Kielcach, bo to ma być festiwal na obczyźnie). Nikt na tym nie straci, bo bez względu na to, jak koszmarnym jesteś śpiewakiem, Twój występ zapewne nie będzie zanadto odbiegał poziomem od pozostałych.

    Nawet, gdyby babcia Maryla jakimś cudem wtoczyła się na scenę.

  • gdi

    „Poszła plotka”
    Skąd zatem wzięło się oświadczenie Maryli, że poszła do TVP walczyć o Kayah ?
    Wystarczy posłuchać tzw. wiadomości przez 10 minut, aby oświadczenia Kurskiego mieć w głębokim poważaniu.
    Jest dużo możliwości aby lansować się na bezstronnego, tu akurat nie wyszło..

  • Możemy zaśpiewać w duecie. Jeśli nie będzie lepiej, to śmieszniej.Wszystko lepsze niż nuda tego pożal się Boże festiwalu w jego dotychczasowej odsłonie.

  • Kajetan Donizowski

    A więc już nigdy nie zobaczymy babci Marylki w legginsach ani na deskach opolskiego amfiteatru ani na ekranie TVP? :(