Cóż oburzającego jest w symbolu SS na czapce? | JasonHunt

Cóż oburzającego jest w symbolu SS na czapce?

Albo inaczej zapytam. Co jest bardziej podłego – zarabianie na niej czy afiszowanie się z nią? Bo jest w dzisiejszym wielkim oburzeniu tłumu coś, czego nie do końca jestem w stanie pojąć. Jak zwykle zresztą, ale czemu tu się dziwić, skoro intelektem nie grzeszę.

Bo to jest tak, że jakiś tam celebryta założył sobie czapkę, na której wedle wszelkiego prawdopodobieństwa widnieje symbol SS. Zrobił to na jakiejś imprezie, o której świat nie słyszał i byłby nie usłyszał nigdy, gdyby nie to, że przecież na tym można zarobić. Co też czynią media od rana.

Wypowiadają się autorytety, od tych największych pokroju Ewy Chodakowskiej po jakichś gminnych przedstawicieli rodzin żydowskich. Wszyscy zszokowani. No jak tak można! Zarzucili biednemu chłopaczynie, że propaguje treści nazistowskie i nawet prokuratura się tym zajmie. W ciągu miesiąca będą dumać czy doszło do przestępstwa.
A sam zainteresowany zaprzecza jakoby coś tam propagował. I ja mu wierzę, bo on nie wygląda na takiego, który umiałby propagować cokolwiek poza sobą i nawet przypuszczam, że podobnie jak 99 % hejtujących go dziś – nie ma pojęcia, czym faktycznie zajmowało się SS. Tego tematu jednak poruszać nie będę, bo już to obgadaliśmy przy tekście o Grotowskim

Tylko o co tu się oburzać? Według mnie to nie Michał Witkowski (tak się nazywa bohater) w największym stopniu przyczynia się do rozsławiania nieszczęsnego SS, ale wszystkie media, które dziś wyraziły święte oburzenie (łącznie ze mną, choć ja przy nich to pryszcz). Nie widziałem, aby w artykułach zamazywano ten symbol.
Nie przypominam sobie też, aby w setkach filmów z hitlerowcami w roli głównej, widzowie oburzali się na widok symboli. Dlaczego ciemny lud uznał, że całkowicie w porządku jest zarabianie na symbolach zbrodniczego systemu w

– tysiącach książek, albumów i komiksów
– filmach, programach dokumentalnych,
– wszystkich mediach (głównie prasa – okładki)
– płatnych serwisach fotograficznych

i właściwie wszystkim, co składa się na szeroko pojętą sztukę, ale już w modzie to niedopuszczalne? Nie można i koniec! Bo moda to nie sztuka? A zdjęcia swastyki, które dziś kupiłem, by zobrazować ten tekst to sztuka? Być może. Tylko że on nawet na tym nie zarobił. Dostał czapkę, założył i dalej jakoś to się posrało.

Coś tu chyba nie pasuje. I chyba chodzi o to, że plebs jak zwykle oburza się na to, na co każe mu się oburzać. Trochę bezmyślnie, trochę z codziennej potrzeby dowalenia komuś, by wyładować własne frustracje, bo wydaje mi się, że albo zakażemy pokazywania tych symboli absolutnie wszędzie albo odwalmy się od sztuki – także tej gównianej – i nie szukajmy faszystów, nazistów i cyklistów tam, gdzie ich po prostu nie ma. To głupie.

PS Zachowanie Witkowskiego, tłumaczącego, że rzekomo nie przyjrzał się czapce i i nie był świadom co na niej jest, uważam za wyraz obrzydliwego braku honoru, który nie przystoi żadnemu mężczyźnie. Doskonale wiedział, co robi. Ale to osobny temat, który nieszczególnie mnie obchodzi. 

Cóż oburzającego jest w symbolu SS na czapce?
Oceń ten post
  • Pierwszy to się liczy?

  • Ten typ nie pierwszy raz takie rzeczy odwala, ostatnio był w programie ugotowani, tam też miał nazistowskie symbole na ubraniu.

    • boogieman

      PW to symbol nazistowski? Sylwester, nie badz blondi

    • Miał na sobie symbol Polski Walczącej, więc blisko historycznie, ale jednak nie nazistowski.

      • Dawid

        Konrad. Może bohater myślał, że to swastyka ? Nie broń go, na pewno jest nazistą.

      • Moj błąd. Nie wiedziałem dokładnie, co tam na sobie miał, przeczytałem jedynie po emisji tego odcinaka ze cos tam było „nie tak”.

        • Rafał

          you made my day :) zdążyłeś przed północą :D

  • Nareszcie głos rozsądku.

  • Katie

    Bo pan Michał to pajac. Zdanie swoje będę w tym temacie podtrzymywać. Co innego używać opaski powstańczej w filmach, a co innego w na kolacji w celebryckim programie. Czapka SS też słaba i te jego tłumaczenie… No ale cóż, jaki szołbiznes, taka afera. Dla mnie może sobie po domu nawet krzyż na majtkach nosić, ale wara od ludzi. Bo to już męczy i wywołuje niepotrzebne dyskusje.

  • motylica_watrobowa

    Bo ludzie sraczki dostają gdy łączy się symbolikę nazistowską/ powstańczą z imprezami i zabawami…

    • Poczytaj, co naziści robili z dziewczętami w Twoim wieku wtedy, a może przestaniesz pisać tak płytkie głupoty.

      • motylica_watrobowa

        A w którym miejscu piszę, że nie znam historii? Napisałam, że ludzie podniecają się symboliką nazistowską na imprezach. Nie uważam, że jest to coś dobrego, bynajmniej. Chodzi mi raczej o to, że wielkie halo się zrobiło bo p. Witkowski założył taką a nie inną czapkę i taki a nie inny wisiorek. Nie sądzę, że poza głupotą czynu swego p. Witkowski był entuzjastą nazistów, a to wielkie oburzenie daje mu tylko rozgłos.

  • Symbole jak symbole. Widziałeś jej kolory? Twór brzydszy niż buty New Balance, co uznawałem za niemożliwe.

    • NB walczyły dzielnie o palmę pierwszeństwa z kozako-sandałami ale ta furażerka przebija skalę niczym krawaty partii płonących opon.

  • Lol

    Zakazywać nie, w końcu skoro żyjemy w demokracji, której podstawą jest wolność przekonań.
    Ale takie rzeczy są skutkiem uznawania opinii celebrytów jako wyroczni, a właściwie większość takich ludzi nie ma pojęcia o niczym. (Inna sprawa, że lud kocha takie polowania na czarownice)
    Więc lepiej nie zajmować się takimi ekscesami, bo tylko nabijamy atencję niewartym tego ludziom.

  • Swastyki na ciałach neonazistów też są ok, bo tatuaż to sztuka. Odczepmy się wreszcie od nazioli, naziol też ma prawo być koneserem sztuk wizualnych.

    • To mi przypomniało, że mój znajomy ma tatuaż swastykę… gdzie oburzenie? Ale on jest Chińczykiem, a u nich to symbol szczęścia czy czegoś tam.

    • Przecie zgodnie z ustaleniami polskiej prokuratury swastyki są OK, bo to symbole szczęścia (azjatyckie)

  • Ja tam czuję niesmak do tej czapki taki sam, jak do obozu z klocków Lego. To nic, jak folgowanie symbolami zbrodni wojennych, żeby tylko być na językach. Wkurza mnie to, bo mój chłop był ostatnio na wystawie modelarskiej. Pasjonaci miniaturowych motocykli z II wojny światowej musieli zaklejać karteczkami symbole SS i sierp z młotem na motorach, bo organizatorzy dopatrzyli się propagowania nazizmu i komunizmu. I mieli gdzieś odwzorowanie historyczne. No, ale bogatym artystom wolno więcej.

  • elRobson

    Mnie to tyle interesuje w jakiej on czapce był co zeszłoroczny śnieg, ale niech nie pajacuje i nie gada, że nie miał pojęcia, że propaguje nazizm tą czapką i symbolami na niej widocznymi. Nie może być, że są równi i równiejsi, jak złamał prawo to niech odpowie za swoje uczynki tak jakby odpowiedział za nie zwykły Kowalski.

  • Śmieszy mnie cały ten hejt w kierunku tego celebryty. To całe podniecenie narodu. Normalnie jakby matkę Polskę zgwałcono brutalnie i wielokrotnie. Zastanawia mnie co ludzi najbardziej boli w tym, że zobaczyli magiczne SS na jego czapce. I dochodzę do wniosku, że to wcale nie ma nic wspólnego II WŚ i oddziałami esesmanów, ale ludzie po prostu pana nienawidzą i uważają za pajaca, idiotę, debila, pedała… (i milion innych wyzwisk, które pod jego adresem padły).

    A co ze znakiem krzyża, który wisi w każdym kościele, szkołach i innych instytucjach na całym świecie? No przecież to też symbol wyjątkowo brutalnej i nieludzkiej zbrodni przeprowadzonej na Chrystusie. A gdyby Jezusa zabili z broni maszynowej panowie w mundurach SS, to dzisiaj ludzie na szyi nosiliby łańcuszki z symbolem SS czy miniaturką karabinu?

    • Ja Ci mogę powiedzieć, o co chodzi, choć nie hejtuję, tylko podziwiam głębię głupoty. Nie chodzi o to, że „pedał”, mnie to akurat wszystko jedno, a nawet próbowałam dostrzec w nim coś pozytywnego, choć wydawał mi się antypatyczny. Tu raczej chodzi o obłudę. Zrobił coś, wsadził sobie na głowę to coś, to powinien wziąć za to odpowiedzialność, a wyszły oczywiście ciepłe kluski.
      W kwestii krzyża zgadzam się w całej rozciągłości. Symbol cierpienia i męki. Trzeba być sado-maso, żeby się tym obwieszać i pod tym modlić ;)

      • Właśnie przed chwilką przeczytałem artykuł, w którym tłumaczy się i przeprasza. No teraz to przegiął.

      • andrju zero lipy

        A jeśli będzie to krzyż na full wypasie, spory, ze złota/platyny, zdobiony diamentami? Wciąż sado-maso?

      • Gość

        Pewien człowiek powiedział niegdyś słuszne słowa „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa”. I jest w tym prawda. Jakbyście poczytali ze zrozumieniem to nie pisalibyście tych słów. Po pierwsze nie gdybajmy „a gdyby Jezusa zastrzelili to… a gdyby Jezusa utopili to…” bo Słowa Bożego nie możemy zmieniać bo, po drugie, jakbyście, tak jak wcześniej napisałem, czytali ze zrozumieniem Pismo Święte to wiedzielibyście, że już od początków Pisma przepowiadano jak ma Chrystus umrzeć. Miał być ukrzyżowany. Na krzyżu! nie zastrzelony, utopiony, a nawet jak na tamte czasy ukamienowany.

        Co do śmierci krzyżowej zgadzam się, że była to straszna i męcząca śmierć ale symbol krzyża Chrystusowego to nie żadne „sado-maso”. I podam tu tylko parę przykładów z PŚ bo jest ich dużo więcej (i nie że ja coś gadam i wymyślam ale są to słowa z Biblii)

        Słowa św. Pawła Apostoła „Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata”

        Z listu do Hebrajczyków „Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga”

        Z listu do Filipian „Bądźcie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne”

        Z 1 listu do Koryntian ” Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.”

        to tylko pare przykładów. Oczywiście od razu mówię, że nie każdemu jest to dane zrozumieć :)

        Pozdrawiam.

  • Joanna Daliszewska

    Pomijając to co się dzieje w mediach (faktycznie mam wrażenie lekkiego fałszu – nagłaśnianie tylko dlatego, bo lotny temat…), to jednak trzeba piętnować ludzką głupotę, a taką była stylizacja tego Pana….co mnie obchodzi, że ktoś mu tam coś przyszykował? Własnego rozumu nie ma? I tu nie chodzi o propagowanie faszyzmu czy robienie z kogoś faszysty…Po prostu granica dobrego smaku została przekroczona..Bo jeśli się nie zareaguje to czego następnie należy oczekiwać po tym czy innym gościu? Wydaje mi się, że bronisz świat mody i celebrytów z zasady, a niestety tępactwa jest tam za dużo i trzeba to
    piętnować…Ta czapka to sztuka? …a porównanie filmów dokumentalnych czy książek do tego noooo gratuluję…W mojej rodzinie cały czas jest żywa historia z okresu wojennego, moi dziadkowie zgineli i dlatego mnie takie rzeczy bulwersują! I wiem, czym się zajmowało SS. Może pora na jakieś grupowe warsztaty historyczne dla wszystkich celebrytów, blogerów i innych którzy lubią zabłysnąć jakąś kontrowersyjną wypowiedzią, wdziankiem itp, tylko po to by ktoś ich zauważył…? Koniec końców sprowadza się do tego samego – z jednej strony zarzuca się mediom „pompowanie” tematu, z drugiej –
    kontrowersyjne zachowania, wpisy, stylizacje mają je do takich reakcji sprowokować, celowo. Pytanie kto w tej grze jest bardziej fałszywy?
    pozdr

  • Zastanawiam się jak nudne musi być życie ludzi zajmujących się aktywnym hejtowaniem spraw tego typu xD

    • andrju zero lipy

      Ważniejsze jest pytanie, jak nudne musi być życie ludzi, którzy hejtują aktywne hejtowanie spraw tego typu. :)

      • Samonapędzające się koło wzajemnego hejtu ^^

        • andrju zero lipy

          Zakładasz więc, że człowiek jest rozumny tylko z nazwy?

          • Oczywiście, że nie. Ludzie są rozumni tylko nie zawsze o tym wiedzą ;)

      • Maciej Cąderek

        E tam, reakcja na oszołomów jest potrzebna.

        • andrju zero lipy

          A na pajaców?

  • Monika Koprowska-Ludwig

    Jesteś taki sam pajac jak ten Witkowski i ciebie też w końcu społeczeństwo przejrzy. Król jest nagi

  • M

    Lubię czytać Twoje teksty jednak z tym się nie zgodzę.

    W sztuce chodzi o uzasadnienie tego co robisz. Twoje porównania są zupełnie nietrafne. Użycie tego symbolu nawet w komedii ma jakiś przekaz – chociażby przedstawienie tej tematyki w krzywym zwierciadle. I jest to byc moze wtedy prowokujące lecz nosi to ze sobą jakiś głębszy sens.

    W przypadku tego gościa przekazu w tym ubioru nie było żadnego. On jako osoba publiczna potraktował to jako „fajny rysunek” bez znaczenia. I to właśnie jest oburzające. Tu nie ma za grosz jakiejkolwiek sztuki bo nie na tym ona polega.

    Celem było wylacznie zwrócenie na siebie uwagi. Czysty lans. Rownie dobrze mógł tam umieścić penisa – ten sam przekaz. Pokazał jakim jest ignorantem. Bardzo dobrze, że media to pokazały i jeszcze lepiej, że wszyscy mówią o tym źle.

    Jeśli będziemy cos takiego ignorować i przymykać na to oko, to z czasem stanie się to normalne i powstanie trend na noszenie faszystowskich symboli w formie lansu. Może jeszcze niech otworzą bar w kształcie obozu koncentracyjnego? A może seria koszulek rzezi katyńskiej? Bo to „cool”.

  • Oczywiste jest, że Witkowski umówił się z Chajzerem i z wieloma innymi mediami na promocję nowej książki. Na sprawę można patrzeć li tylko jako na działania promocyjne. Oświadczenie, że jest mu przykro, Witkowski napisał na kilka dni przed pokazem.
    Witkowski to dobry pisarz więc może nowa ksiązka przy tak dobrej promocji przebije ,,Lubiewo”. Pozdrawiam.

  • Anna S

    Media robią aferę ze wszystkiego, nic z tym nie zrobisz. Głupota ludzka jest nieuleczalna.

  • K.

    Akurat dwie godziny temu przyjechałam z Ravensbruck, zapewne niewielu osobom znanemu obozowi w Niemczech i musze się Tobą nie zgodzić.może faktycznie, nie jest to zabronionie ale afera jak najbardziej na miejscu, nie możemy akceptować takiego zachowania. Jesteś pierwszym moim źródłem informacji na ten temat wiec może media faktycznie przesadzaja i zmienię trochę zdanie po dowiedzenia się więcej ale uważam, że to totalnie nie na miejscu porównywac książki historyczne z modą. Stanowcze nie.

  • asia

    Kompletnie się nie zgadzam. Nie wiem co na ten temat piszą media, nie wnikam w ten temat, aż tak. Szkoda mi czasu na sprawdzanie co, kto i gdzie o tym napisał. Uważam, za całkowicie oburzające wykorzystywanie swastyki w taki sposób, jak i innych symboli krzywdy, tragedii ludzi. Nie rozumiem porównania swastyki na czapce jakiegoś rządnego ścianek celebryty do używania symboli nazizmu w filmach historycznych, programach dokumentalnych. Wszystko ma swoje granice, granice przyzwoitości, które tworzy m. in wiedza historyczna, chociażby niewielka. Całą rodzinę mojej babci rozstrzelali Niemcy na jej oczach więc tak, oburza mnie jak ktoś kpi z tego tematu. Piszesz, to zakażmy pokazywania tych symboli wszędzie, albo zezwólmy wszędzie. Wszystko ma swój kontekst, czy „artyście” można wszystko? Nie, nie można. Uważam, że nic nie jest czarno białe, być może Twój świat właśnie tak wygląda, że albo wszystko, albo nic, może, mój wygląda inaczej, dlatego mam inne poglądy. Oburzam się, ale przecież jestem plebsem, bywa.

  • Znajomy mi wczoraj podesłał to zdjęcie, zobaczyłem głupią czapkę z błyskawicami i tyle. Ech…

  • Też wątpię, że chciał cokolwiek propagować poza swoim wątpliwym ego, co by nie mówić to wciąż jest dość inteligentny facet o mocno specyficznym sposobie bycia, nawet jak na homoseksualistę.

    Ale, do cholery, trzeba mieć odrobinę przyzwoitości, umieć uderzyć się w pierś i przyznać do błędu, przeprosić, a nie zrzucać winę.

    • Maciej Cąderek

      Za co przeprosić?

  • Tomku spójrz na to z tej strony: Wyobraź sobie, że setki ludzi (wraz z członkami Twojej rodziny) zamordował Pan X sygnujący się jakimś emblematem, dajmy na to wizerunkiem kiści winogron na tle dwóch czaszek. Nie da się tego „logo” powiązań z niczym innym, jak tylko z Panem X i gdy tylko ujrzysz ten obrazek wraca Ci w pamięci widok członków Twojej rodziny (a tym samym smutek i żal). Idziesz na imprezę, a tam Pan Michał jest w czapce z w/w logiem. Wszystko jest w porządku?

    • Maciej Cąderek

      Proponowałbym po prostu wyjść z takiej imprezy i z tym panem nie rozmawiać. Serio, trzeba być niezłym oszołomem, żeby ścigać ludzi za symbole.

  • Bunt, kontestacja czy łamanie konwencji obyczajowych mają urok jeśli jest w nich konsekwencja.

    • andrju zero lipy

      Masz na myśl powielanie zachowania A czy pójście za ciosem, czyli po A zrobienie B. Jeśli to drugie, to wypadałoby przejść od symboli do słów, a potem do czynów, czyż nie?

      • Mam na myśli Sida Viciousa.

        • andrju zero lipy

          Pytanie, na ile to jego konsekwencja była, a na ile jego ukochanej.

    • Ależ oczywiście, że jest w tym konsekwencja. Nie oburza pomalowanie twarzy, przebranie się za kalafior; nie wywołuje już emocji malowania paznokci i mówienie o sobie,,blogerka modowa”, zatem trzeba uderzyć nieco mocniej, w kapelusz z dwoma literkami S. Ktoś powie-Witkowski to idiota. Ja powiem-to geniusz marketingu. Usłyszało o nich pół Polski, usłyszały o nim osoby które wcześniej nigdy o nim nie słyszały. Kampania za kilka milionów złotych. A nie zapłacił nic.Pozdrawiam.

      • Konsekwencja to umiejętność powiedzenia na drugi dzień w telewizji śniadaniowej „tak zrobiłem to żeby było głośno, a wy zrobiliście kampanię mojej nowej książki.

        Próby bronienia się w stylu „nie wiedziałem co zakładam” są słabe.

        • Michał

          Tylko że teraz, to nawet książki nie chcą mu wydać.

          • Haha…Wiesz o ile podbił cenę ,,Funf und cwancich”? Byłaby to ksiązka wydana w Znaku, sprzedałaby się powiedzmy w maksimum 30-50 tysięcy egzemplarzach(przy dobrych wiatrach).
            Teraz poważne wydawnictwo weźmie ją w ciemno. Będzie promować ją jako najbardziej kontrowersyjną książkę, najbardziej kontrowersyjnego polskiego pisarza. 100 tysięcy pęknie, co jest czymś wręcz niesłychanym jak na polski rynek. 100 tysięcy egzemplarzy. Nie wiem jak to się przełoży na pieniądze, ale różnorakie promocje, tłumaczenia na inne języki, teatry, czy ekranizacja i myślę, że milion złotych pęknie.
            Za dwie poprzednie ksiązki-po Lubiewie-miał pół miliona samej zaliczki. Także nie dość, że dobry pisarz(chociaż nie gustuję specjalnie w opisach stosunków męsko-męskich), ale jako pisarz nie można powiedzieć, że jest zły-jest dobry. To jeszcze doskonały biznesmen i w czasach internetu robi miliony na literaturze, czego mu szczerzę zazdroszczę. Pozdrawiam.

  • Paweł

    Znalazłem kiedyś u dziadków na strychu metalowy hełm z takim znaczkiem, to znaczy ze dziadek chyba był elektrykiem