Co złego zrobił Durczok? | JasonHunt

Co złego zrobił Durczok?

Zabarykadował się w mieszkaniu pełnym filmów porno, seksualnych gadżetów i pozostałości po białym proszku.  I co z tego?

 

Od paru tygodni jego nazwisko przebijało się w dyskusjach o molestowaniu, które były z dupy wzięte, bo oparte wyłącznie na plotkach i anonimowych donosach, a dziś „Wprost” wypluł pierwszy artykuł linczujący Kamila Durczoka za to, kim jest w życiu prywatnym. Cały tekst przeczytałem bardzo uważnie i zamiast poczuć niechęć do czołowego dziennikarza TVN, zacząłem mu współczuć. Może dlatego, że zawsze go lubiłem. Miałem okazję spotkać go tylko raz w trakcie jednej z konferencji, nawet lekko się starliśmy, ale ani ja już nie pamiętam o co poszło, ani on tym bardziej.

Co jest złego w filmach porno?

Wydaje mi się, że nic. Co te płyty mówią o Kamilu? Nic. To nie było jego mieszkanie. A jeśli nawet płyty były jego, to mówi to o nim mniej więcej tyle, że lubi porno. Wow. Skandal.

Co złego jest w gadżetach?

Jakieś dmuchane lale, linki, żele… Przecież przez etap gadżetów przechodzi każdy, kto trafił w swoim życiu na partnera, który nie robi tego tylko w gumie, po ciemku i po cichu. Co te gadżety mówią o Kamilu? Nic, nie wiemy, czy ich używał, a jeśli nawet, to mu trochę zazdroszczę.

Co jest złego w białym proszku?

Nikt nie pisze wprost, że chodzi o narkotyki, ale chyba możemy założyć, że to były prochy. Nie udawajmy, że lepili tam pierogi. Cały świat jedzie na prochach. Od aktorów, piosenkarzy, pisarzy aż po polityków i dziennikarzy. Jak nie ćpają, to chleją. Pogardzam każdym ćpunem, nawet takim niedzielnym, ale nie bardzo rozumiem, dlaczego miałbym zakazywać Kamilowi wciągania kresek? To producentów i sprzedawców trzeba wieszać za jaja.

 Dlaczego musimy o tym wiedzieć?

Naczelny „Wprost” Sylwester Latkowski tłumaczy tak, jak tłumaczyłby każdy na jego miejscu:

„Durczok kieruje zespołem „Faktów”, które oglądają miliony widzów. Rozmawia z najważniejszymi ludźmi w państwie. Ocenia i piętnuje dwulicowość, wydaje werdykty dotyczące innych osób, komentuje najważniejsze wydarzenia. Przez lata stał się autorytetem dla wielu młodych dziennikarzy. Obowiązują go nieco inne standardy niż gwiazdy rocka.”

Gdyby te „inne standardy” obowiązywały także we „Wprost”, to naczelnym tego pisma nie byłby człowiek, o którym powstało kilkadziesiąt artykułów opisujących podejrzenia o jego udział w podwójnym morderstwie. Każdy popełnia błędy, każdy może znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i związać z nieodpowiednimi ludźmi. Latkowski udowodnił, że można oddzielić przeszłość grubą kreską i sam pewnie doskonale wie, jak to jest być ofiarą medialnych nagonek. Tym bardziej dziwię się, że chce nam teraz zafundować cotygodniowy lincz na Durczoku, a zaczyna od seksu i prochów, czyli najbardziej brukowych newsów, jakie można sobie wyobrazić. Następny krok to żenujące polowanie na tajemniczą znajomą Kamila, ale tym pewnie zajmą się inne media.

A wszystko to zaczęło się od molestowania(mobbingu, jak zwał tak zwał) i rzekomego śledztwa dziennikarskiego, mającego na celu udowodnienie, że Kamil traktował kobiety niczym ujebany stół.
No fajnie. Tylko zastanawiam się, co jest gorsze? Durczok – rzekomo – pozwalający sobie na nieprzyzwoite zachowania wobec koleżanek, czy „Wprost”, który molestuje go na oczach całego kraju?


Skoro już tak ładnie i coraz bardziej skutecznie uczymy się, że klepanie dziewczynek po tyłku nie jest w dobrym tonie, to kiedy nauczymy się, że medialne lincze są nieporównywalnie większym skurwysyństwem? 


Problem w tym, że tego nauczyć musi się też Kamil, bo jego stacja wielokrotnie pokazywała, jak należy niszczyć ludzi i on w tym też uczestniczył. To TVN jako pierwszy w Polsce nauczył inne stacje, że media nie muszą być obiektywne, a materiały trzeba robić, żerując na emocjach – zarówno bohaterów programów, jak i widzów. Dlatego nie bronię Durczoka jako dziennikarza. Oberwał z broni, którą sam strzelał. Bronię jako człowieka, który ma prawo do prywatności, bo wyobrażam sobie, jak ja bym się czuł, gdyby ktoś wszedł do mojego mieszkania.
Nie mam prochów, nie mam płyt porno (no może parę…), z gadżetów, ech, to chyba  tylko jakieś pordzewiałe kajdanki ostały się na dnie szuflady, ale wkurzyłbym się, gdyby jakiś dziennikarzyna robił foty mojej piesi i zgarniał za to lajki.

 

Aktualizacja: 9 maja 2016 roku Kamil Durczok wygrał proces z tygodnikiem „Wprost”. Sąd przyznał mu 500 tysięcy zł. 

  • Zgadzam się. Tak jak jestem oburzona faktem, że Durczok być może molestował kobiety i jeżeli to prawda: powinien zostać ukarany i ponieść tego konsekwencje, tak również jestem oburzona dzisiejszą publikacją we „Wprost”. Czułam się zażenowana czytając ją.

    • Nic dodać, nic ująć.
      Mam identyczne odczucia.

    • Widzę to dokładnie tak samo.

    • Jestem oburzony faktem, że oburzasz się faktem, że Duczok być może molestował kobiety. Bo to nie żaden fakt, tylko domniemanie. Zacznę się oburzać, kiedy molestowanie stanie się faktem bez być może.

      • Też w pierwszej chwili oburzyłam się, tym, że „być może” ofiara molestowania udzieliła zeznań dziennikarzowi, a nie policji. Jednak dzięki temu zrobiło się o tym głośno, zaczną „być może” mówić o tym inne ofiary, TVN powołał komisję ws. mobbingu i molestowania, wszystkie media o tym trąbiły, dając innym ofiarom molestowania ( innych sprawców: z Krakowa, Olsztyna,Białegostoku i Moniek) do myślenia, a może też odwagę do działania. Więc podtrzymuję: tak jak druga publikacja „Wprostu” mnie zażenowała, tak pierwsza nie. I nadal jestem oburzona, tym, że być może molestowanie jest w tym przypadku prawdą. A niestey czuję, że tak. Obym się myliła.

      • Konrad, bo chyba nie czepiasz się tego, że użyłam słowa „fakt”? Tak się składa, że to słowo może równiez pełnić funkcję zaimka wskazującego „to”, czyli „jestem oburzona, TYM, że Durczok ….” Skoro użyłam określeń „być może” oraz „jeżeli to prawda” to wiadomo, że nie traktuję tego w znaczeniu faktu o jakim Ty myślałeś, wyrażając oburzenie moim komentarzem.

        • Spoko Nat, tak naprawdę wcale nie byłem oburzony ;)

  • Urósł w moich oczach – przynajmniej chłop się bawić umie ;)

    Jakby co zawsze odkurzam po imprezach -.-

    • Paweł Daniel Kęcerski

      Warto na odkurzacz założyć jakąś husteczkę, najelpiej kolorową – wtedy mamy pewność że żadne proszki się nie zmarnują i będzie można więcej pierogów ulepić.

    • Ja zazwyczaj przed.

      • To przynajmniej ogarnij mąkę, gumowe zabawki i arcydzieła kinematografii bezdialogowej jak przyjdzie dzielnicowy.
        I te moje zdjęcia które masz nad łóżkiem też. Mówiłem ci – maksymalnie trzy, cztery.. Tapeta ze zdjęć wygląda dziwnie.

  • Pierwsza rzecz jaka przyszła mi do głowy po przeczytaniu newsów Wprost – kto i w jaki sposób zacznie się jako pierwszy odgrywać za tę publikację. Bo coś mi się wydaje, że to pociągnie za sobą znacznie więcej wyciągania takich sytuacji.

  • O tym samym rano myślałem – „dbanie o moralność” brzmi świetnie na papierze, ale akurat od kwestii takich jak narkotyki mamy policję. Medialne linczowanie człowieka bez prawa do sądu jest baaardzo daleko od wartości naszej współczesnej cywilizacji. A dokładnie dzięki tej cywilizacji stało się skuteczniejsze, niż kiedykolwiek wcześniej.

    • Arnold Brytan

      Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka. Jakoś Durczok z ferajną nie miał najmniejszych skrupułów aby np. niszczyć medialnie Wiplera, robić z niego pijaka i bandytę napadającego na bezbronnych policjantów. TVN od lat bezkarnie pomawia i osądza przeciwników jedynej słusznej partii tworząc krainę podwójnych standardów. Włazić do prywatnego życia Kaczyńskiemu, Korwinowi, Wiplerowi, Dudzie itd można, nawet temu przyklaszczą. Ale jak się tknie swojaka (Grodzka czy Durczok) to odprawia się medialny cyrk i zgrywa wielkie oburzenie po tytułem: „jak tak można ingerować w czyjeś prywatne życie”. Przykro patrzeć, jak ludzie porzucili zdolność samodzielnego myślenia i łykają temu podobne odwracające kota ogonem artykuły w iście mistrzowski sposób tłumaczące, że jak zwykle nic się nie stało.

      • Peter

        Pozamiatałeś. Powinna dać popierającym ten artykuł do myślenia.

      • Ale są i tacy, co przyklaskują temu co zrobił Wprost, więc o co ci chodzi? Zawsze znajdą się ludzie, którzy lubią takie aferki.

  • Cała ta „afera” jest na poziomie kłótni dzieci z piaskownicy. Redaktorzy robiący sobie fotki w roli „śledczych” nie wzbudzają mojego zaufania. Albo się robi w show businessie albo jest się dziennikarzem. Tych dwóch światów nie powinno się próbować połączyć. Choć rozumiem, że z punktu widzenia biznesu jest to kuszące.

    • Tomasz Żorawik

      Co racja to racja. Takie dziennikarzyny to hieny. Jak paparazzi chcą tylko zarobić. Czemu taki ktoś nie pójdzie do Pana Durczoka i zapyta się wprost, „Kamil jesteś seksualnym dewiantem?”. Nie zrobi tego ponieważ jest zwykłym tchórzem. Jeśli ktoś chce się bawić w dziennikarstwo śledcze niech ma na tyle odwagi żeby potem umieć wejść w ogień krzyżowy przy konfrontacji. Dla mnie cala ta afera to jakieś chore urojenia. Zawsze znajdą się ludzie którzy będą chcieli w taki sposób zarobić. Współczuję Panu Durczokowi.

  • Waldek Brachman

    „Durczok kieruje zespołem „Faktów”, które oglądają miliony widzów.
    Rozmawia z najważniejszymi ludźmi w państwie. Ocenia i piętnuje
    dwulicowość, wydaje werdykty dotyczące innych osób, komentuje
    najważniejsze wydarzenia. Przez lata stał się autorytetem dla wielu
    młodych dziennikarzy. Obowiązują go nieco inne standardy niż gwiazdy
    rocka.”

    Kurwa jak pięknie to brzmi z ust Latkowskiego. Chyba zapomniał, że za młodu był zwykłym bandytą, pomijam podejrzenia o morderstwo, ale za rozbój to w pierdlu grzeczni chłopcy nie siedzą.

  • Aneta Zajac

    Tabloidy stają się opiniotwórczymi tytułami, a niby opiniotwórcze tytuły stają się tabloidami. Kto jak kto, ale Latkowski to mógł sobie darować. Zrobili z Durczoka zboczonego narkomana, facet z tego powodu poszedł na urlop i nawet nie ma pewności, że jeszcze wróci do Faktów, o czym mówił dzisiaj rano w TOK FM. Afera poniżej jakichkolwiek standardów, a te w dzisiejszych czasach wyznaczały już przecież „mapa do grobu małej Madzi” i parę innych odkrywczych tekstów.

  • Gdyby ktokolwiek zastosował by wobec mnie przemoc seksualną, zniszczyłabym go bez żadnego wahania używając wszelkich dostępnych mi środków, w tym mediów. Co zresztą byłoby skuteczniejsze niż sama sprawa sądowa. Więc jeśli plotki krążące w „środowisku” od lat mają w sobie choć część prawdy, to nie ma co go żałować. I nie ma co się dziwić, że ktoś postanowił się
    zemścić. Poza tym jest dużym chłopcem i zna prawo. Może go nie akceptować, ale rozumie, z czym wiąże się łamanie go. A więc jeśli wciąga koks, to wie, co będzie, jeśli go na tym złapią. Jeśli lubi porno to też zapewne wie, które filmy sa legalne, a które nie. I wie, co ryzykuje, jeśli kręci go seks kobiety z koniem. Mógł tego ryzyka nie podejmować. Gdyby robił wyłącznie rzeczy legalne, skandaliki obyczajowe wylądowałyby najwyżej na pudelku.

    • Trochę więcej rozsądku, proszę.

      • To chyba na maila do Kamila Durczoka powinno iść a nie jako komentarz do mnie :)

    • promik

      Ale co to wszystko ma do rzeczy?! W ten spoób można każdego pomówić. Nikt nie mówi, że oglądał porno ze zwierzętami, że wciągał koks. Przede wszystkim nie ma mowy o molestowaniu seksualnym. Jest mowa o molestowaniu. A jak wiemy prasa nie zawsze używa właściwych słów. Może to był mobbing, może po prostu wydarł się na jakiegoś nieroba lub po prostu miał gorszy dzień i wyżył się na jakiejś podwładnej. Jasne, że nic chwalebnego ale wyobrażam sobie, że przy odrobinie dobrych chęci za coś takiego też można zrobić nagonkę prasową. Bo to właśnie tak działa.
      Z igły widły. Sądy a nie prasa są od oceny tego co to było.

      • Nie napisałam, że to robił. Użyłam słowa „jeśli”. A akurat forma molestowania opisywana przez „Wprost” raczej nie pozostawiała wątpliwości. To były teksty w rodzaju: „Oprzesz się suko o ścianę a ja wejdę od tyłu”. Oczywiście od potwierdzenia jest sąd. Ale tak się jakoś składa, że ten akurat dziennikarz ma w środowisku konkretną opinię, a o wielu innych nikt tak nie mówi. Napisałam tylko, że JEŚLI w tych plotkach jest prawda to musiał się liczyć z zemstą skrzywdzonej kobiety lub kobiet. Swoją drogą wyżywania się na mnie w pracy też nie akceptuję, bo jak ktoś ma problemy ze soba to niech idzie na terapię a nie robi sobie worki treningowe z pracowników.

        • karina

          to znaczy że jest Pani z tego środowiska,więc może trzeba było złożyć zeznania .Tak jest Pani pewna jego winy

        • Bliska mi osoba była związana zawodowo z TVN około tamtej afery i mówiła że o molestowaniu wiedzieli wszyscy, którzy tam pracowali. Przychodziły dziewczyny z ulicy do pracy przy „Faktach” i po rozmowie z redaktorem naczelnym albo robiły zawrotne kariery albo błyskawicznie wylatywały. Inna sprawa że po całym zajściu cała redakcja się ponoć z Durczoka zwyczajnie śmiała.

    • kuzu_kuzu

      Nie popieram linczów i samosądow. Od tego mamy prokurature i niezawisłe sady.

      • Jarek Qwerty

        Kuzu :)
        A miałeś do czynienia z prokuraturą i tymi niezawisłymi?
        Nie polecam.

  • Ja to się zastanawiam, dlaczego dajemy sobie prawo do oceny innych? Nie było mnie tam, nie widziałam, nie oceniam. Trzymam się z dala od oceniania innych ludzi, bo sama nie chciałabym aby ktos oceniał mnie i moje gadżety erotyczne.

    • No bo to co my robimy jest usprawiedliwione, bo daje nam przyjemność a to co robi ktoś inny jest fu, bo przyjemność daje nam linczowanie.

      Tak prezentuje się większość ludzkości. Chore. Tak. Prawdziwe. Niestety tak.

  • Polskie media zeszły na psy już dawno ( Piesia, wybacz). Robia za kibel i papier toaletowy jednocześnie. Taki prasowy lincz świadczy o poziomie szmatławca, który niestety wszyscy cytują. Niech sądzą ci co mają co tego moc prawną a nie ci którym sie wydaje, ze moga „wszystko”.

  • Diana

    Od afery podsłuchowej omijam Wprost. Poszli w tanią sensację.

    • Kalash_Nikov

      >afera podsłuchowa
      >tania sensacja
      :)

  • Czy ktoś jeszcze wierzy, że o molestowanie Latkowskiemu chodziło?

  • MC

    Nie jestem jego fanką, nigdy nie wzbudzał mojej sympatii. Po tym artykule nic się nie zmieniło. W sensie może sobie robić co chce, był mi obojętny w stronę negatywną i jest nadal. A on po prostu będzie miał problem zawodowe pewnie. W zasadzie to mnie to nie obchodzi. Ma pecha, nie on pierwszy. Trudno. I napisałam milion zdań tylko, żeby powiedzieć, że jego historia jest mi obojętna. Super ;)

  • A może on naprawdę lepił pierogi rozwałkowując je solidnym sztucznym penisem w rytm muzyki z porno (czy też teledysków, czasem trudno odróżnić)?

    Ciekaw jestem jak się sprawa potoczy, ale nie będę wyrabiał sobie negatywnej opinii na podstawie pomówień.

  • Hahaha, jak pięknie „ulokowany” tytuł, nawiązujący do sequela walentynkowego hitu o jakichś twarzach :)

    • O szarych twarzach, szarych.

  • Ja tam nic nie mówię, ale sztuczny czarny penis, który kiedyś dostałam na 18, serio mi pomógł przy rozwałkowaniu ciasta na pizzę. I tylko w tym celu go użyłam. Szkoda, że zapodział się gdzieś podczas przeprowadzki. Mój pies by go świetnie aportował. Myślę, że to by się lepiej sprzedało.

  • Polska mentalność. Oskarżyć bez faktów , zlinczować publicznie i zniszczyć życie. Lubi sie zabawić a ko nie lubi??? Jeśli jednak molestował kobiety straci w moich oczach wszystko i powinien ponieść konsekwencje ale o tym niech osadzi sąd a nie społeczeństwo.

  • Stvorki

    Niestety, media wyglądają, jak wyglądają i zgadzam się z Tomkiem, że również TVN rękę do tego przyłożył. Czy jest mi żal Durczoka, czy nie, fakt jest taki, że też przyczynił się do powstania takich potworków. Podejścia, że będziemy takim pudlem tylko na wyższym poziomie i innej płaszczyźnie, nie da się obronić.

  • Rzadko zgadzam się z Jazonem Polowanie ale dopóki nie będzie skazującego wyroku sądowego lub co najmniej postawionych na poważnie zarzutów przez prokuraturę to należy przyjąć zasadę domniemania niewinności.
    Ale chciałbym jedynie rozdzielić dwa aspekty:
    1) jeśli p.Durczok molestował kogoś za jego zgodą we własnym domu jest to jego prywatna sprawa
    2) jeśli p.Durczok molestował kogokolwiek w pracy to powinien za to ponieść pełną odpowiedzialność prawną, do wydalenia z zawodu włącznie
    Mnie akurat porno nie jara ( za nudne i głupie scenariusze ) wolę wysmakowane akty fotograficzne :-)

  • no też bym się wkurzyła na nieautoryzowane uzycie fot Piesi!!

  • Niektórzy blogerzy do dzisiaj stosują lincz na ludziach, którzy czymś zawinili lub niekoniecznie. Z tą różnicą, że w Mediach tradycyjnych nie ujawnia się nazwiska. Na to przyzwolenie jest ;-) warto się zastanowić nad tym, co swoimi słowami robimy drugiej osobie. Jeśli by się chwilę zastanowić, to w można bardzo szybko pozbawić kogoś pracy, przeszkodzić mu w znalezieniu nowej, pozbawić znajomości itd. Ludzie wierzą we wszystko, nawet gdy dowody na to są mierne a takie czasami bywają zmontowane, aby tylko jak najwięcej niedowiarków mimo wszystko zwabić do siebie.

    • Blogerzy przynajmniej robią to szczerze. W mediach ujawnia się nazwiska zawsze, choć nie zawsze dosłownie. Każdy wiedział, że przy mobbingu chodziło o Durczoka. Nawet ja.

  • Dla mnie żenująca była już ta pierwsza publikacja. Rzekomo znana dziennikarka oskarża rzekomego znanego dziennikarza o molestowanie. A potem dowiaduję się, że rzekomo chodzi o Durczoka. To albo kobieto idziesz walczyć do sądu albo nie. Nie wyobrażam sobie, że wbijam się z takim tematem do gazety. Jako redaktor też sobie nie wyobrażam wypuścić artykułu bez podania nazwisk i mocnych dowodów. Wprost: albo macie jaja albo nie. Ta cała szopka jest niesmaczna. Proponuję dziennikarzom założyć jakieś forum albo osobnego bloga, na którym będą mogli obsmarowywać się błotem, linczować i walczyć o stołki w swoim gronie. Bo przecież tylko o to w tym chodzi.

    • Podpisuje się obiema rękami. To jest żenujące, że ktoś kogoś oskarża o molestowanie i zamiast iść z tym do prokuratury, idzie z tym do gazety. Dla mnie to jest jednoznaczne z nieprawdą.

      • Równie dobrze można powiedzieć, że „czyściciele kamienic” nie istnieją, bo lokatorzy poszli z tą sprawą do mediów… I że nie istnieją głodzone i dręczone zwierzęta, bo organizacje prozwierzęce też z tym do mediów chodzą. Zresztą nigdzie nie jest powiedziane, że sprawa Durczoka do prokuratury nie trafiła lub nie trafi. Na razie prokuratura zajmuje się białym proszkiem, Może przyjdzie czas i na molestowanie.

  • Stvorki

    Wszystko to jedna wielka promocja 50-ciu twarzy sami wiecie kogo. Biały proszek to tylko zmyłka.

  • I potem się dziwić temu, że dziennikarze w Polsce nie są szanowani… Wielu na szacunek nie zasługuje, dopiero co pisałam o tym u siebie. Zwłaszcza Ci na świeczniku robią takie rzeczy, że głowa mała, a Ci porządni pozostają w cieniu i obrywają rykoszetem. Smutne, ale sami takie media wykreowali. Fajnie, że wspomniałeś o tym, że TVN sam takie praktyki stosuje, bo inaczej obronę Durczoka uznałabym za przesadzoną. Z drugiej strony czy ja wiem, czy mu współczuje… Pewnie idealistka ze mnie, ale kiedyś dziennikarstwo kojarzyło się z jakimś prestiżem społecznym, misją i powrót do takiego stanu rzeczy mi się marzy… Więc jeżeli dzięki tej aferze, miejsce Durczoka zajmie jakiś porządny, przede wszystkim nie ćpający dziennikarz (a jeszcze tacy mam nadzieję w Polsce istnieją), nie będę miała nic przeciwko ;p Oczywiście, tylko jeżeli wszystkie podejrzenia względem niego okażą się prawdą.

    • Istnieją, ale nie zajmą jego miejsca, bo nie da się tak zasuwać bez wspomagania

      • Może młodsi potrafią? Studiuje dziennikarstwo i mam sporo znajomych na roku, którzy łączą studia i pracę w radiu, czy telewizji. To, że straszą Nas ze wszystkich stron, że po tym kierunku nie ma pracy sprawia, że dziennikarstwo wybierają teraz ambitni ludzie, którzy ciężkiej pracy się nie boją. Choć oczywiście nie wiem dokładnie, jak wielkiego nakładu pracy wymaga bycie szefem „Faktów”.

        • Ja też daję radę. Po miesiącu pracy po kilkanaście godzin na dobę w dowolnych konfiguracjach godzinowych nie wiedziałam, jak się nazywam i jaki jest dzień tygodnia. Na dłuższą metę się nie da.

  • Tabloityzacja mediów trwa w najlepsze. Sądziłem, że od mobbingu, molestowania czy w końcu od proszków jest policja, prokuratorzy i sądy. Okazuje się, że od tego jest Wprost. Może wszyscy zacznijmy się prześwietlać? Lepiej nie będzie, ale zabawniej na pewno. Ktoś mi podpieprzył kanapkę z biurka! Panie redaktorze Latkowski, czy mógłby się Pan tym zająć?

  • Kalash_Nikov

    Wszystko ładnie pięknie, „od wyroków są sądy” i „wara od prywatnego życia”, pełna zgoda.

    Zastanawiam się tylko (sprawdziłbym, ale nie zależy mi na tej sprawie na tyle żebym tracił swój czas) czy wszyscy komentujący i broniący tu Durczoka byli (lub byliby) równie obiektywni gdyby chodziło o kogoś za kim nie przepadają np. prawie cały rok pojazdu po „pijaku”, „awanturniku”, „bijącego kobiety” Wiplerze ;)

    • Wiplera nie broniłbym, bo nie byłoby za co.

      • Kalash_Nikov

        W sensie, nie było przed czym go bronić?
        Przecież wieszali na nim psy przez prawie rok, w czym Durczok, jego stacja matka i program miały, jak słusznie zauważyłeś, bardzo czynny udział.

    • Stvorki

      Tu nie tyle chodzi o obronę Durczoka, co o sprzeciw wobec działań Wprostu pod wodzą Latkowskiego. Wg. mnie etos dziennikarski padł już dawno (gdzieś jeszcze można go zobaczyć u Krzyśka Leskiego), ale chociaż tych marnych resztek należy bronić.

      • Kalash_Nikov

        Jeżeli o to chodzi, to nadal nie rozumiem. Artykuły (jak i reportaże) takie jak ten we Wprost są obecne we wszystkich największych dziennikach, tygodnikach i programach telewizyjnych od bardzo dawna, a z dziennikarstwem dawno przestało mieć to cokolowiek wspólnego.
        Ponownie jako przykład można podać najróżniejsze twory obsmarowujące Wiplera (bez wyroku, bez nagrania, jedynie bazujące na zeznaniach, słynnego już, „świadka TVN-u”), ale gdybyś przejrzał dokładnie prasę z obiektywnego punktu widzenia, to zauważyłbyś wiele innych takich historii.

        Uczciwie przyznaję, że darzę Durczoka taką samą sympatią jak Kominek emotę z językiem, ale wstrzymuję się od osądów i komentarzy, bo nie znam sprawy, nie byłem świadkiem tego o co jest oskrażany, więc nie wiem, czy tak było (mimo, że swoje podejrzenia mam). Natomiast na pewno nie będę go bronić, bo jak Kominek słusznie zauważył, on i „jego” stacja parali się tymi technikami od bardzo dawna i w końcu zakosztował nieco swojego lekarstwa („nieco”, bo GW i TVN i tak przedstawiają Durczoka jako ofiarę, a ludzie to łykają tak samo jak to, że ofiarami byli chłopaki rozmawiający przy obiadku „U Sowy”).

  • Serio, jeśli o morale kłóci się koleś (hipotetycznie) molestujący kobiety z tym, który wbija do jego do mieszkania i rzyga mu publicznie w twarz, to naprawdę coś tu jest nie tak.

    Poza tym – gdyby wyciągać na okładkę każdą gębę z telewizji, która ogląda porno, posiada w domu gadżety erotyczne i prochy to nie starczyłoby miejsca na nic innego.

    • Ależ nikt nikomu nie wbił do mieszkania. Właściciele mieszkania sami zaprosili dziennikarzy. Ich prawo.

  • KonsumentKa

    Pełna zgoda! Pokusiłam się o przeczytanie tego sensacyjnego artykułu…jest tak przepełniony argumentacją, że zdarzyłam w kolejce do kasy…nie jestem fanką pana Kamila ale od kiedy właściciele mieszkań dzwonią do Wprost gdy ktoś nie płaci czynszu, a policja tylko spisuje gdy za drzwiami leży MASA torebek po koksie? :D ten „artykuł” wart jest okładki plotkarskiego szmatławca…brakuje tylko info co wygrzebali w śmietniku :D

  • Wprost ostatnio słynie z „ujawniania” życia prywatnego znanych. Ostatnio Grodzka, teraz Durczok. Kto będzie następny? Przecież każdemu da się coś wyciągnąć..

    • Grodzka to nie we Wproście

      • No tak, rzeczywiście – słuszna uwaga. Rozpędziłam się. W każdym razie oba tygodniki są tego samego pokroju

  • Paweł Łęcki

    Każde oskarżenia działają na zasadzie rzuć gównem a coś zawsze się przyklei. Co robi w wolnym czasie mnie nie interesuje. Molestował? Niech wylatuje na zbity pysk. Nie molestował? Nikt nie zmusza do pracy w jego towarzystwie.

  • Eric__Praline

    Molestował, ale się nie zaciągał :)

  • Durczok wypłynął dzięki tym samym ludziom, którzy teraz postanowili go zniszczyć. Podobno powodem tej całej akcji jest jego wywiad z Premier Kopacz, w którym za bardzo mu się przypomniała misja dziennikarska i zadawał zaskoczonej Pani Premier zbyt trudne pytania. Czyżby tzw. „przestawienie wajchy”?

    • Jestem ostatnim, który wierzyłby w spiski.

      • Ależ żaden spisek :) Po prostu gra interesów.

        • alek kolba

          To nie była żadna gra interesów. Nie ma co ze zwykłego artykułu w podrzędnym szmatławcu robić medialnej afery.

    • andrju zero lipy

      Ciekawy trop. To chyba jest w takich sytuacjach najgorsze, że nigdy nie wiadomo, czy wypłynęło przypadkiem, bo ktoś niechcący puścił parę, czy jednak miało wypłynąć.

      • Magdalena Wojtała

        trzeba sobie radzić, premiera House of Cards dopiero za 2 tygodnie.

        • andrju zero lipy

          :)
          Właśnie dlatego nie oglądam, chociaż gorąco poleca mnóstwo znajomych, zdanie których bardzo sobie cenię. W przypadku dobrych seriali preferuję taktykę czekania, aż wyprodukowane zostaną wszystkie serie. Mniej boli.

  • Sławomir Jastrzębski

    Osoba publiczna ,zawsze bardziej narażona na takie sytuacje ,jeśli jest to autentyczne wydarzenie.Bo może to być wielka reklama,często takie skandale są zamierzone i mają na celu rozpropagowanie nazwiska,książki,produktu itd.,w myśl starego przysłowia (bodaj amerykańskiego)” Nie ważne jak,byle po nazwisku”.Ot taka manipulacja medialna.

  • Po poprzednim materiale we „Wprost”, tym na temat „jakiegoś dziennikarza”, który molestował „jakąś dziennikarkę”, refleksję miałam jedną – rzeczona „ofiara” musi być strasznie głupiutką dziewczyną. Z tego materiału wyłania się obraz obrażonej panikary, która nie potrafiła odpyskować gawędziarzowi. Może Durczok zażartował, a może faktycznie złożył dwuznaczną propozycję, ale laska zareagowała jak dziecko. Bo wiem na pewno, że nie postawił jej ultimatum: „albo będę brał cię w aucie, albo wypad do Polsatu”. A to, co Durczok robi w wolnym czasie, to już naprawdę nie powinno nikogo interesować. Materiał na poziomie publikacji o „prawdziwym obliczu Grodzkiej”.

    • Muszę chyba przeczytać tamten materiał. Czuję, że poziom będzie ten sam.

  • Chociaż korzysta chłopak z życia :)

  • marii

    Jaki kraj, taki Grey.. ;)

  • Prawo do ciągłego osądzania innych, to tylko ułuda naszego rozbujałego ego, które karmi się „tymi gorszymi od nas”.

  • Wprost lubi poprawiać wyniki sprzedaży na głośnych aferkach. Wczoraj były taśmy, dziś Durczok. Tam za wiele nie wyszło (no może poza Nowakiem) i tutaj pewnie też wielka burzowa chmura nad głową Durczoka zamieni się w słońce i jednorożce.

  • pethi

    „z gadżetów,”
    psa se kupiłeś, pies może być gadżetem wystarczy, że… [reszta tekstu w ukrytym komentarzu.]

    +

  • Zdaję sobie sprawę, że większość showbiznesu (tak, media informacyjne zaliczam do showbizu) ćpa i i prowadzi atrakcyjne życie towarzyskie. Ba, mogę się nawet pokusić o swierdzenie, że duża część polskiego społeczeństwa robi to samo. Jest jednak pewna różnica pomiędzy przeciętnym Kowalskim a prezenterem głównego wydania Faktów – Kowalski nie jest osobą publiczną i nie ma mocy opiniotwórczej. Nie mam nic do Durczoka, może sobie ćpać do woli i ogladać filmy z koniem w roli głównej, ale niech nie daje się złapać. O ile w przypadku podupadłych artystów rocka wciąganie kreski jest spójne z ich wizerunkiem, tak w przypadku prezenterów informacji, wizerunkowo jest to strzał w kolano. Z drugiej strony mam przeczucie, że będzie tak samo jak z aferą kokainową z udziałem Kate Moss w UK. Przyznała się, wyraziłą skruchę, chęć poprawy i co? I jeszcze na tym zarobiła. Ludzie kochają bowiem nawróconych grzeszników.

    • Ale upodobania zoofilskie już mniej kochają ;)

  • Pamiętacie „Stół Durczoka” :D Został sprzedany na akcji WOŚP i teraz śmieje się każdy z tej akcji. Po co chłopa oczerniać? Zostawcie GO!!!

  • Agnieszka Korzeniewska

    „Problem w tym, że tego nauczyć musi się też Kamil, bo jego stacja wielokrotnie pokazywała, jak należy niszczyć ludzi i on w tym też uczestniczył.” zgadzam się z tobą całkowicie, chcialoby się w tym miejscu zawołać:”Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie!” co nie zmienia faktu, że szkoda mi po ludzku chłopa, bo podejrzewam, że ci co najglośniej krzyczą – maja najwięcej za uszami… a to , że go szkoda, z kolei nie oznacza, że pochwalam prochy, ćpanie i molestowanie. Brzydza mnie te nagonki medialne nie ważne kogo by dotyczyły.

  • Naczelnemu „Wprost” chyba nie spodobały się buźki dziennikarzy z TVN. Redakcja pisma zrobiła nagonkę i gazeta zyskuje popularność. Po akcji z nagraniami Latkowski urósł do rangi symbolu męczeństwa. Teraz stracił w moich oczach spadając do poziomu szefa zwykłego brukowca. Wniosek taki, że w dzisiejszych czasach nakład zwiększa się przez blokowe plotkarstwo i budowanie historii trzymających w napięciu jak kioskowe harlekiny.

  • idil

    A to jak sie zmagal z choroba to nikt nie pamieta… niech korzysta z zycia jak sie da

  • GrazynaK

    Z mobbingiem to różnie bywa.. Może i tego się dopuścił. jakieś dochodzenie w tej sprawie pewnie będzie. Molestowanie to już jest indywidualna sprawa, co która kobieta uważa za molestowanie. Facet przystojny i pewnie wiele kobiet chciałoby, aby je pomolestował :) jakby kiwnął palcem same by nawet dały, :)
    To nie te czasy kiedy kobiety dają się molestować, nawet sprzątaczka przypierdzieli miotłą, Nie bronię facetów tym bardziej Durczoka. Prawda jest taka, że każda pełnoletnia kobieta jak tylko zechce, może oskarżyć Faceta, że ją molestuje.
    Durczok może jest winny, ale nikogo nie zgwałcił, reszta tzn kasety i gadżety to kwestia seksualnej wyobraźni.

  • kornik

    „Co te gadżety mówią o Kamilu? Nic, nie wiemy, czy ich używał, _a jeśli nawet, to mu trochę zazdroszczę_.”

    Hie hie hie =]

  • Tolo

    Mi go żal w ogóle nie jest. gdyby nie publikacja WPROST nikt by pewnie się o tym nie dowiedział. a to, że latkowski też ma ciemną przeszłość, akurat w tym przypadku nie ma nic do rzeczy. A że publiczny lincz? no trudno, musisz się z tym liczyć jak jesteś publiczną osobą.

  • polski

    Wszyscy winni tylko nie sam bohater. Islamiści nie są winni zabójstw na całym świecie, to producentów broni powinni karać. Tym tokiem myślenia można i księdza pedofila usprawiedliwić. Gratuluję logiki.
    PS. nic nie mam do wciągania kresek a do Twojej (nieżelaznej) pluszowej logiki.

    • Maciej Cąderek

      Nie widzę związku.

      • polski

        „…dlaczego miałbym zakazywać Kamilowi wciągania kresek? To producentów i sprzedawców trzeba wieszać za jaja.” szkoda, że nie widzisz.

        • Maciej Cąderek

          „To producentów i sprzedawców trzeba wieszać za jaja.” – zdanie rzeczywiście dla wolnościowców głupie. Tyle, że jakoś średnie te Twoje porównania – jak się ma terrorysta albo ksiądz pedofil do osoby, która co najwyżej robi krzywdę samej sobie? Dlatego ciężko się było domyślić o co Ci właściwie chodzi. Podtrzymuję zdanie – nie widzę związku między Twoimi przykładami a tekstem Tomka.

          • polski

            Kompletnie się nie zrozumieliśmy. Mi nie chodzi tutaj o jakąkolwiek winę Durczoka w tym, że wciąga kreski. Dla mnie nie jest to coś dyskwalifikującego, absolutnie, wszystko jest dla ludzi o ile nie krzywdzą innych. Jestem zdania, że wolność drugiego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna ingerować w wolność kogoś innego. Może to moje spłycenie sprawy do pedofilii też nie było celnym strzałem ale myślałem, że będzie dosyć czytelne dla reszty. W takim razie przykładem zgodnym z Twoją retoryką będzie karanie konstruktorów jakichkolwiek budowli z których skaczą samobójcy, czy też karanie producentów papierosów, alkoholu bla bla…multum przykładów.
            Tak zgadłeś, jestem wolnościowcem i drażni mnie jakiekolwiek przerzucanie win. Każdy jest kowalem swojego losu, „chcącemu nie dzieje się krzywda”. Chodziło mi tylko o to zacytowane zdanie.
            A co durczoka i jego wybryków z kobietami, to nie pierwsze głosy nt. jego krzywdzącej postawy względem płci przeciwnej.
            pozdrawiam.

          • Maciej Cąderek

            Nie ma czegoś takiego jak „moja retoryka” – po prostu albo porównanie jest trafne albo nie. Wiem, że chciałeś napisać dosadnie, ale wyszedł z tego korwinizm.
            Wreszcie rozumiem o co Ci chodzi i się zgadzam.

  • Bonobo Zparyzewa

    komu zalezalo znisczyc KD?

  • Magda

    W faktach nie było nawet lakonicznej informacji na ten temat , gdyby sprawa dotyczyła księdza lub polityka gadaliby o tym przez pół serwisu , przepytali wszystkich sąsiadów i uchwycili zbliżenie łezki uronionej przez sąsiadkę z góry, która już drugi tydzień nie może spać z powodu rżenia konia…
    Nigdy wcześniej nie czekano z ferowaniem wyroków, nie przejmowano się zdrowiem psychicznym innych. Można było zmieszać z błotem lekarza który rzekomo popełnił błąd w sztuce bazując na poszlakach, kolegów którzy chcieli zaczekać z wydawaniem osądów oskarżyć o kumoterstwo. Kiedy chodzi o dziennikarza środowisko w większości nabiera wodę w usta. To mnie irytuje. Piętnowanie zachowań, które sami prezentują.
    Co do samego Kamila Durczoka – współczuje mu , jest mi przykro – nie mniej i NIE BARDZIEJ niż w przypadku każdej innej osoby oczernionej w mediach które on jakby nie patrzeć współtworzył z wrażliwością buldożera.
    Nie interesuję mnie jego seksualność, uważam, że tutaj Latkowski przesadził. Jestem za rzetelnym śledztwem ws molestowania. Temat jest śliski i wszystko zależy od swobodnej interpretacji faktów i powołanych świadków – ostatecznie która z prezenterek awansujących dzięki gibkości języka ( w tym wypadku nie chodzi mi o dziennikarski sznyt) przyzna się do takiej drogi awansu? Jak zeznania ewentualnych pokrzywdzonych wobec braku dowodów / świadków będą odbierane? W końcu czy nie pojawi się ktoś to na fali popularności tematu nie będzie chciał wypłynąć w mediach?
    Jeśli chodzi o narkotyki… Gdybym była na jego miejscu i chciała się odciąć od znalezisk owego mieszkania zrobiłabym sobie testy na obecność kokainy i amfetaminy . Mocny dowód w sprawie o zniesławienie. Chociaż nie wierzę w to, że można mieć tyle energii co największe szychy w stacji tylko na porannym espresso i nie sądzę , że tak się zachowa. Przebywanie w obecności narkotyków nie czyni z nas ćpuna , więc nikt nie może mu niczego nakazać… Swoją drogą mniej bezpiecznie porusza się po Warszawie kiedy człowiek uświadomi sobie ile ludzi jest na haju….
    Karma dosięgła go swoim ostrzem mściciela , no cóż….Gdyby oddalono zarzuty o molestowanie fakty oglądałabym dalej. Myślę, że zmieniłby styl dziennikarstwa , byłoby to z plusem dla niego samego i kolejnych bohaterów reportaży.

    PS Pozdrowienia dla wszystkich którzy pamiętają ” gnijące ucho ” i „ten kot mnie wk*rwia” , :))))

  • krytyk kulinarny

    Wprost zszedł to takich poziomów szamba, którego nie może dosięgnąć nawet rura asenizacyjna. Operator tej rury zawsze mi mówi – panie, tam to taki szlam na dole tylko, nie warto… i ja nie nalegam, ale widać, że niektórzy uważają, że warto i wciągają równo. Naprawdę tylu ludzi wciąż chce za to płacić?

  • AleFajnyMilioner

    Tomasz, PROPSY! :)

  • Basia Tarnowiecka

    Panie Dżejsonie, zapomniał Pan o jednym pytaniu którego brakuje w tym poście. Co złego jest w molestowaniu seksualnym pracownic? Zapomniał Pan? Pewnie przypadkowo…

    • Maciej Cąderek

      A Ty nie wiesz co w tym złego? Takiego pytania nie ma bo nie pasuje do zamysłu autora. Na wszystkie pytania z nagłówków („Co jest złego…”) można odpowiedzieć „nic”.

  • Basia Tarnowiecka

    Zastanawiam się nad jednym….jak bardzo ta afera przypomina aferę taśmową. Mielismy wtedy główną sprawę – a więc to, że mogło dość do malwersacji publicznych pieniędzy, że kupczono stanowiskami rządowymi, oprócz tego wątki poboczne – ktoś komuś robi laske, ktoś przeklina itp itd..Pierwszy wątek wyskoczył jako pierwszy, trwało to w sumie klika dni, po czym na wierzch wypełzł drugi wątek: ci wulgarni, niemoralni politycy, żyjący w luksusie by następnie delkatnie przejść w stronę tego czy przypadkiem takie nagrywanie nie jest wkraczaniem w czyjeś życie prywatne. Po paru miesiącach sprawa się powtarza, jest główny wątek w postaci zarzutów o molestowanie seksualne stażystek, i wątek dodatkowy to jest mieszkania na mokotowie. pierwszy wątek robi „furorę” zaledwie klika godzin po czym do akcji wkracza drugi, tj. jak to możliwe ze wchodzi się z butami w czyjeś prywatne zycie i przez pryzmat tego drugiego watku toczy się cała linia obrony. Wypowiada się Miller, prokop i inni publikują stoły w swoich domach próbując zbagatelizować sprawię i zapominając gdzie jest początek afery….a mianowicie tam w siedzibie tvnu gdzie wg zeznań swiadków miało dojść do molestowania seksualnego stazystek. Nie czytam portali typu pudelek itp. nie interesuja mnie plotki, brzydze się nimi, ale nawet ja…osoba która nigdy nie widziała się z bohaterem afery, slyszałem o tym ze wyjatkowo lubi towarzystwo kobiet i ma romans z jedną z aktorek z katowic. Pytam jednak….gdzie są teraz obrońcy praw kobiet, feministki które zawsze potępiają ale tylko tych którzy stoją po drugiej stronie barykady, dziennikarze którzy zawsze „starają” się bronić tych najsłabszych. A no właśnie….najsłabsi. Dlaczego oni nigdy nie mają swoich obrońców?

  • Monique

    Nie widziałam – nie oceniam! Nie bronię tez oczywiście, za molestowanie należy sie kara – ale od tego jest sąd! Reszta to jego prywatna sprawa i nic nikomu do tego, inna kwestia to publiczny lincz na człowieku o ktorym słychać na razie niepotwierdzone poszlaki… Na obecna wiedzę i dowody szkoda człowieka bo naprawić opinii sie nie da albo bedzie bardzo trudno jeśli to wszystko ściema!!! Żal… To jest Polska…

  • michal

    normaly facet i tyle. lubi dupeczki impezy i prochy.

  • MagdaTu

    Oj Prosze Was, ciekawe, ze wszystko to zostalo wyjasnione przez wprost zaraz po bardzo niewygodnym politycznie wywiadzie w ktorym narazil sie wielu osobom. Durczok powiedzial prawde w wywiadzie miedzy innymi o gornikach z Pania premier i wykazal jej niekompetencje! Podziwiam Go za odwage. To co teraz sie dzieje nie powinno nigdy sie wydarzyc. Wolnosc slowa w naszym kraju to fikcja.

  • Olga

    Dla mnie to temat scenariusza filmu jakby amerykańskiego! Znany dziennikarz traci wewnętrzną busolę, ma syndrom boga, przecież wydawałoby się, że osiągnął już wszystko… A może tak naprawdę nie osiągnął nic…? Może publicznie łajać panią premier, wywyższać się w zespole, molestować, ćpać, stawiać się ponad prawem, itp., itd. Należy tu odróżnić „styl zarządzania” od zwykłego chamstwa, prostactwa i podłości, od wykorzystywania swojej wyższej pozycji do poniżania innych, to tak jakby kopać słabszego, dlatego, że jest słabszy (i nie odda), to tak jakby skatować dzieciaka, bo za głośno płacze, co do zasady nie ma dla mnie różnicy. Może przechodzi kryzys wartości? A tu wydaje się kim jest naprawdę, nie tą wszystkowiedzącą gwiazdą czołowej stacji tv, która mówi zwykłym śmiertelnikom co mają myśleć… Żeby się odrodzić i odzyskać wewnętrzne morale i twarz, MUSI sięgnąć dna, jak uzależniony. Być może ta afera jest tym jego dnem. Ale czy uda mu się odrodzić i spojrzeć swym ofiarom w oczy i odpokutować grzechy? Czy raczej odejdzie w zapomnienie w jakieś melinie? Uważam, że w końcu należy mu się przebaczenie, ale musi wykazać, że jest tego godzien. Następuje wielki come back… no można jeszcze dorzucić do tego wątek sensacyjny.. I niech inni szefowie mają się na baczności! Każdy kryzys jest prekursorem postępu, także w rozwoju człowieka, jak mawia filozof, panować nad sobą- to najwyższa władza – to tak w wielkim myślowym skrócie. pozdrawiam, Olga

  • RBK

    Niestety trudno sie zgodzic z powyzszym!!! Sa grupy spoleczne od ktorych wymaga sie troszeczke wiecej niz od innych!!! I ta wlasnie do takich nalezy! Osadzajac innych najpierw wymagaj od siebie!

  • ers

    ja dostałem wyrok za to ze ktoś nakłamał że zamawiałem u niego trawkę ale nie doszło to do skutku, może gdybym pracował w tvn to sąd miałby to zupełnie w dupie ale póki co zdaniem sądu jestem przestępca którego należy ukarać wysokimi kosztami sądowymi oraz karą wyrokiem w zawieszeniu oraz kuratorem, kubie wojewódzkiemu czy duroczokowi nikt nigdy nic nie zrobi a dla czego? każdy kto zainteresuje się co dzieje się na świecie i w Polsce znajdzie odpowiedź i dowie się kim jesteśmy my zwykli ludzie kontrolowani i karani za wszystko a kim są oni nietykalni przez prawo….

  • Hm…. chłopy pokłóciły się za kulisami….. ‚Zrobię mu na złość, walnę artykuł na główną stronę!’
    + zazdrość, bo prowadzić najpopularniejsze wiadomości w kraju, to jak być Wielkim Kimem.

  • Kolo

    Czy przypadkiem Wprost nie publikowało taśm z politykami? Co w przypadku gdyby Durczok stał się ofiarą a w zasadzie kozłem ofiarnym intrygi mającej na celu zdyskredytowanie tej gazety? Czy jest możliwe, że Durczok zostaje oskarżony o molestowanie na podstawie źródeł znanych redaktorowi Wprost a te źródła są podstawione? Jakie to by mogło mieć skutki? hmm po kilku tygodniach wyjdzie, że Durczok jest ok, Wprost dał ciała, posypią się na Latkowskiego gromy a chwilę potem stwierdzeni się, że pewnie podobnie było z tymi taśmami , że to był fake, że podłożone głosy etc. Tak sobie kombinuję… czasami to co widać na pierwszy rzut oka jest tak naprawdę tłem.

  • Może prawo do publicznych wypowiedzi, komentowania wydarzeń politycznych i prowadzenia programów informacyjnych powinny mieć prawo jeno dziewice i prawiczki o chirurgicznie usuniętej osobowości?

  • quarolline

    tvn to korporacja, w kazdej korporacji stosuje sie mobbing pomimo podpisywania klauzli nie stosowania jej, nikt nie bedzie w stacji wspierał czy poprawiał wizerunek pana Durczoka bo po co, komus widocznie nie podpasowało jego zbyt długie grzanie stołka i tyle, wszyscy juz mieli go dosyc jest okazja wiec zrobmy to, w kazdym korpo lubia przypisac ci łatke lub ułożyc bajeczke o twoim życiu jestes sam to pewnie sie puszczasz pewnie z kims w pracy albo po a co dajej pojdzie to pewnie ze jestes alkoholik i dalej narkoman, masz żone i dzieci to juz lepiej dla pracy w korpo ale jak cos to nic nie stanie na przeszkodzie zeby wymyslec ci ogladanie porno, zdradzanie, molestowanie i ćpanie, tylko nikt nie ma na tyle jaj by po prostu to sprawdzic zrobic badania i tyle bo o wiele szybciej i skuteczniej jest pusicic plote i cie mieszac z gównem, kogo to interesuje co kto robi? no wlasnie interesuje na tyle by po prostu cie zwolnic za domysly bo za duzo masz albo za bardzo ci sie powiodlo czysta polska zawisc i gra o stolki, twoje zachowanie mawet co robisz w pracy i po pracy narusza wizerunek firmy i o to biega, ale pierw najskuteczniej jest zrobic szambo niz sprawdzic czym śmierdzi, jakies echo po plotkach nadal pozostanie

  • piotr

    jak dla mnie to ktoś chciał celowo zniszczyć durczoka. może na zbyt wiele sobie pozwalał. może komuś nie spodobał się wywiad z kopacz dot. górników i inne odważne komentarze/poglądy…?

  • kot pali

    ja to nie rozumiem, dają światu znać, że gość prywatnie jest spoko typem co nie boi się klaski w tyłek klepnąć, a nie takim sztywniakiem jak go z telewizji się kojarzy, w ogóle gdzie tu powód do jakiejkolwiek spiny?

  • Agata

    „pogardzam każdym ćpunem”
    A to ciekawe, przecież każdy z nas coś ćpa. Dragi, alkohol, laski, zakupy, adrenalina, poklask, uznanie, a może nawet …. ilość odsłon? Serio, różnica w substancji uprawnia do pogardy?

  • Ja tu widzę, tylko jeden kierunek. Czysta manipulacja i skutecznie zaplanowany upadek. Wszyscy mamy coś na sumieniu, wystarczy, że znajdziecie się ktoś bardzo zdeterminowany, by to w odpowiedni sposób wykorzystać. Jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że jak bym bardzo chciała, to i na Jezusa znalazłabym odpowiednie paragrafy.