20 baranów, których spotkasz będąc blogerem | JasonHunt

20 baranów, których spotkasz będąc blogerem

Dla każdego blogera to lista tak bardzo oczywista, jak nie jest oczywista dla tych, którzy blogerami nie są. Jeśli kiedykolwiek zechcesz zostać blogerem, bądź pewien, że spotkasz…

1. Ludzi, którzy będą czuli ogromną potrzebę powiedzieć ci, że się mylisz.

Nie będziesz rozumieć, dlaczego to robią, bo ty na ich miejscu miałbyś ich zwyczajnie w dupie.

 

2. Ludzi, którzy będą cię nienawidzić nie za to kim jesteś, ale za to co powiedziałeś

Prostym ludziom niewiele potrzeba do nienawiści. Zazwyczaj wystarczy im jedno zdanie, jeden gest.

 

3. Ludzi, którzy znają cię z tylko jednego tekstu

Nieważne ile tekstów stworzysz, większość będzie pamiętała tylko ten, o którym było najgłośniej.

 

4. Ludzi, którzy wiedzą o tobie najwięcej.

Najwięcej zawsze wiedzą hejterzy. To masochiści, którzy im bardziej cię nie cierpią, tym częściej cię czytają.

 

5. Ludzi, którzy będą innym mówić, że cię znają.

90% osób, które twierdzą, że mnie znają, to osoby, o których istnieniu albo nie wiedziałem albo zapomniałem.

 

6. Ludzi, którzy określą cię jednym słowem.

Jesteś albo zajebisty albo beznadziejny Dobry lub zły. Przyjazny lub bufon.

 

7. Chujów, którzy wszystko wyciągną z kontekstu.

Możesz napisać milion słów. Oni znajdą tylko te najgorsze.

 

8. Ludzi, którzy myślą, że jesteś na sprzedaż

Jesteś blogerem, więc się sprzedajesz. Dla nich to takie proste.

 

9. Ludzi, którzy myślą, że nic nie robisz.

Jesteś blogerem. Czyli nie masz pracy?

 

10. Ludzi, którzy myślą, że wszystko chcesz mieć za darmo.

Napisz, że szukasz nowego aparatu. Powiedzą ci, że „na pewno jakaś firma zaraz się zgłosi, hy hy hy”.

 

11. Ludzi, którzy nie rozumieją, że na blogu coś kreujesz.

Dla nich wszystko, co piszesz jest prawdą. U mnie prawda jest tylko w tekstach sponsorowanych. Cała reszta to rozrywka.

 

12. Ludzi, którzy będą „chciałabym cię poznać, zobaczyć jaki jesteś naprawdę”.

Bo im się wydaje, że ty też chcesz ich poznać.

 

13. Chujów, którzy będą na tobie pasożytować.

Aby przez chwilę doświadczyć bycia zauważonym przez innych.

 

14. Ludzi, którym wydaje się, że tworzysz właśnie dla nich.

I jeśli im się jakiś tekst nie podoba, to znaczy, że piszesz słabo i musisz się poprawić.

 

15. Chujów z politechniki, rudych, trzydziestek z kotami.

Którzy nie rozumieją, że nie wszystko, co mówisz trzeba brać dosłownie.

 

16. Chujów, którzy twierdzą, że się skończyłeś i „kiedyś pisałeś lepiej”

Tym się nie przejmuj. To usłyszysz dopiero po roku tworzenia bloga. Ja to słyszę cały kurwa czas od maja 2006 roku. Nie da się ich wytępić.

 

17. Ludzi, którzy zawsze spojrzą na drugi plan.

Możesz zrobić najlepsze zdjęcie na świecie, ale oni i tak dopatrzą się złej fryzury, brudnych butów, złamanego paznokcia.

 

18. Chujów, którzy będą podążać za każdym newsem o tobie.

I zawsze odnajdą się tam, gdzie można ci dojebać. Każdy bloger ma grupę kilku-kilkunastu takich osób.

 

19. Ludzi, którzy wypomną ci każdy błąd.

Publicznie. Napiszesz najwspanialszy tekst, a zawsze znajdzie się ktoś, kto powie ci, że masz literówkę i jeszcze doda bzdurę w rodzaju „takiemu profesjonalnemu autorowi to nie przystoi”.

 

20. Ludzi, którzy pochwalą się publicznie, że ich komentarz skasowałeś.

Wierz mi lub nie, ale to dotyczy głównie facetów. Kobiety mają więcej klasy. Faceci lubią publicznie popłakać, że ich bloger skasował i nie rozumieją, że zachowują się jak męskie cipy.

 

Nie przejmuj się, na szczęście życie blogera nie jest usłane baranami. W zasadzie to jest to całkiem przyjemny żywot: wszystko masz za darmo, nie musisz pracować, śpisz na pieniądzach i nawet jeśli nie grzeszysz urodą, to zawsze znajdą się laski, które polubią cię za charakter.

Miałem na koniec zapytać blogerów, z iloma przypadkami już się spotkali, ale chyba łatwiej byłoby wskazać, których jeszcze nie doświadczyli.

 


Powoli kończą się zapisy na moje nowe szkolenie dla blogerów. Szczegóły piętro niżej. 

  • A niech mi ktoś tylko powie, że na zdjęciu są kozy…

  • 15 hahahaha :-) :-) :-)
    PS jednak nie mogłam się powstrzymać przed przeczytaniem ;-)

  • Magdalena Grzesiak

    Trochę dziwnie być laską, która „lubi Cię za charakter”, a przy okazji „chujem z politechniki”

    • Dobrze, że nie jesteś ruda :D

    • Możemy to zmienić.
      Ty zrobisz upgrade z „lubię za charakter” na „kocham za wszystko”, a ja ci zrobię downgrade z „chuja z politechniki” na „najlepsze cycki z polibudy”.

      • Magdalena Grzesiak

        Myślę, że możemy się dogadać

  • Magda

    Nie doczekam się tych piosenek.

    • Doczekasz. I tak je wrzucę :)

      • The szybciej, the lepiej.
        Trzeba przyznać, że ta muzyka intryguje.

      • Magda

        Dzięki. Oczekiwywuję ;)

  • Noooo, odważny tekst 😀 . Teraz to się rzucą na Ciebie z widłami albo z pozwem za używanie wulgarnych słów 😁

  • Nie jest źle 14/20

  • Baranów póki co w nadmiarze nie uświadczyłam, ale baranków się trochę znalazło. Musieli się odkopytkować. :)

  • Przez punkt 13. aż boję się tu zamieścić jakiś komentarz, co robię tylko gdy mam coś konkretnego do powiedzenia lub z czymś się nie zgadzam, jak np. z punktem pierwszym. Nie określiłbym mianem baranów ludzi, którzy w kulturalny sposób mówią komuś, że ten ktoś się myli. Po pierwsze, sam szacunek do odbiorcy treści obliguje autora do wzięcia pod uwagę i przemyślenie takiego komentarza i pozwolenie odbiorcy na wypowiedzenie się, a nie zamykanie mu ust jak w Korei Płn., po drugie, jeśli autor naprawdę się mylił i został wyprowadzony z jakiegoś błędu to jest to z pożytkiem dla niego. A więc życzmy sobie jak najwięcej osób, mówiących nam, że się mylimy. I co do punktu ostatniego – jeśli komentarz był merytoryczny i kulturalny, a został skasowany tylko dlatego, że w wyrazisty sposób podważał to, co napisane w tekście… cóż, jak najbardziej jestem za robieniem takiemu twórcy złego pijaru. I mówię to jako, no powiedzmy, „twórca”, więc nie jestem hipokrytą. I to nie jest zachowywanie się jak męska cipa. Jak męska cipa zachował się twórca, który taki komentarz usunął.

  • Intrygujące. 12/20. Domyślam się, że w tym przypadku moja ignorance is bliss.

  • 20 to jak jesteś znanym blogerem…jak nie jesteś to spotykasz głównie typy (szczególnie wśród znajomych) 1.”jakbym ja prowadził/-a bloga robilbym to lepiej,ambitniej itp” 2.”ile na tym zarabiasz” 3.”na pewno na tym zarabiasz inaczej bys tego nie robila bo po co” slowem juz Ci zazdroszcza ze jestes znany i na tym zarabiasz nawet jak ani jedno ani drugie… No i ze cos robisz tak jakby oni nie mogli. no barany

  • Anna Szczygieł

    Zamienić napisać na powiedzieć i większość punktów odnosi się do życia codziennego wśród ludzi. Niestety… Takie mamy kochane społeczeństwo ;)

  • Adam Zeroński

    zacznij od spojrzenia w lustro i odpowiedzenia sobie na jedno zajebiście ważne pytanie: czy kogoś interesuje twoja opinia?

    podpowiem: nie

  • Daniel Aaron Prokop

    Jestem- póki co- za chudy w uszach, by mieć do czynienia z jakimkolwiek baranem. :) Chociaż… jedna dziewczyna stwierdziła, że mój styl nie jest do końca zrozumiały :) Odpowiedziałem jej, że na stronie głównej zaznaczyłem wyraźnie, że blog jest przeznaczony wyłącznie dla inteligentnych. :)

    • Jak widać nawet bloger może być baranem :)

      • Daniel Aaron Prokop

        Lepiej być baranem, niż kozą- w dodatku feministyczną :)

  • Dorota Kamińska

    Dodajmy jeszcze do listy kolejnych ludzi, którzy przestają Cię lubić z każdym sukcesem, który osiągasz i tych, którzy wypomną Ci każdą wydaną na siebie samego złotówkę, którą na Twoim miejscu wydaliby na cele charytatywne :).

    • ile dzieci w Afryce umarło, bo se iPhona kupiłem…

  • Jakie to prawdziwe, jakie to chujowe.. :P

  • 19. Lel, ktoś wnikliwie przeczytał twój tekst, widzi, że jak byk jest napisane „muj” i ma tego nie napisać? Bo lepiej zostawić, niech ktoś wjedzie i się ponabija? Myślę, że za taką uwagę powinno się podziękować, a nie wrzucać ją do „20 chujów” ;)

    • Od tego jest komunikacja prywatna.

      • No tak, wymagajmy, żeby ktoś, kto robi ci przysługę, jeszcze musiał do ciebie prywatnie pisać. Od razu niech bloggerzy otworzą osobą skrzynkę pocztową. Ktoś tu chyba jest niepoważny. I przydałoby się troszkę pokory – to do autora posta :)

  • „17. LUDZI, KTÓRZY ZAWSZE SPOJRZĄ NA DRUGI PLAN.
    Możesz zrobić najlepsze zdjęcie na świecie, ale oni i tak dopatrzą się złej fryzury, brudnych butów, złamanego paznokcia.” – parafrazując klasyka, osiemnaście tekstów o tym napisałem.
    Nie cierpię tych chujów.

  • No faktycznie. Z żadnym się jeszcze takowym baranem nie spotkałam, chyba, że po za blogosferą. Niejednokrotnie spotykałam się z ludźmi, którzy mówili mi, że mnie znają, a kiedy pytałam a skąd? A jak? odpowiadali – „Śpiewałaś piosenkę Linkin Park w szkole”, albo „Śpiewałaś na apelu”. No cóż… chociaż jakoś utkwiłam im w pamięci. Najważniejsze, że pozytywnie :)
    Tak, to chyba kozy :D Gdybyś tego nie napisał, nawet nie zwróciłabym uwagi xD

  • Jezeli wylapuja literowki to znaczy, ze czytaja. Mozna to ugryzc od tej pozytywnej strony. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Mogą zgłaszać prywatnie. Wtedy gryzę pozytywnie.

  • follow creativity now

    Aż boję się napisać 0/20, bo albo nie dostrzegam tego stada albo kategoria ‚blogowy amator’ jest kwintesencją mojej obecnej sytuacji…

  • Ja parę miesięcy temu trafiłam na wyjątkowo dokuczliwy typ nr 7. Strach coś napisać, bo jedno zdanie wyciągnie z kontekstu i już po ptokach. :[

  • Także witaj przygodo blogowa!
    Dzięki za ostrzeżenia :D

  • mamusię oszukasz, tatusia oszukasz ale życia nie oszukasz – 30 z kotem się melduje (już nie ruda)

  • Hehe, ja to uwielbiam takich wszystko wiedzących najlepiej. Spotykam się z nimi dość często z racji tematyki mojego bloga :)