10 najgłupszych powiedzeń | JasonHunt

10 najgłupszych powiedzeń

Plebs nie jest wykształcony, nie grzeszy intelektem, nie myśli. Plebs powtarza. Bezmyślnie.

10 najgłupszych powiedzeń powtarzanych przez plebs.
Od dziś nie życzę sobie, aby takie osoby czytały i komentowały tego bloga.

1. O gustach się nie dyskutuje.

A o czym, baranie, się dyskutuje jak nie o gustach? Przez całe swoje zawszone życie dyskutujesz o gustach! Obojętnie czy mówisz „idę kupę” czy „dobrze gotujesz, kochanie”. Komunikacja polega na dyskutowaniu m.in. o gustach, o tym, co lubimy, a czego nie lubimy, co kochamy, a co jest obiektem nienawiści.

2. Inteligentni się nie nudzą.

A co robią, gdy nie mają nic do roboty? Drapią się po dupie? A nie, to już by nie była nuda. A może inteligentni zawsze mają coś do roboty? Fakt, zawsze mogą drapać się po dupie!
No to dzięki bogu nie jestem inteligentnym, bo lubię od czasu do czasu się ponudzić.

3. Nie kocha się za coś tylko pomimo wszystko.

Oho, jedno z moich ulubionych. Nawet 4 lata temu tekst o tym popełniłem. (patrz: powiązane tematy) Ulubione powiedzenie gimnazjalnych tipsiar.
Zawsze kochamy  ZA coś. Za to, że ktoś nas kocha, że nas chce, że nam z kimś dobrze, bo do kogoś tęsknimy, bo o kimś całe dnie myślimy. Nie można kochać „pomimo wszystko”, bo – logicznie rzecz biorąc – moglibyśmy wtedy kochać pomimo, że… nie kochamy.Można kochać pomimo wad i  zazwyczaj kochamy pomimo, że ktoś ma jakieś wady. Ale przede wszystkim kochamy „za coś”. Miłość, choćby nawet najpiękniejsza, zawsze ma początek w naszym egoizmie.

4. Pieniądze szczęścia nie dają.

To mi je oddaj. Na ten temat także pisałem kilka lat temu i możecie znaleźć ten tekst na dole w powiązanych tematach.

Kolejne głupawe powiedzonko, do którego zwykle doczepia się zdanie w rodzaju „za pieniądze zdrowia i miłości nie kupisz”. Współcześnie zdrowie się właśnie kupuje, zwłaszcza, gdy jest się chorym, miłość także można kupić, o ile dla kogoś definicją miłości będzie seks z prostytutką.
Ale założmy, że nie można tego kupić. Zarzucanie pieniądzom, że nie dają szczęścia, bo nie kupi się za nie zdrowia czy miłości to jak zarzucanie samochodom, że nie latają, a blondynkom, że nie są inteligentne, a zimie, że nie jest wiosną.

5. Nie liczy się ilość tylko jakość.

Standardzik przy każdej dyskusji, gdzie ktoś się chwali wynikami, np. statystykami odwiedzin, sprzedażą, ilością bzykniętych kobiet.
Plebs nie rozumie, że liczy się i ilość i jakość, a zazwyczaj ilość przekłada się na jakość, bo jest wtedy z czego wybierać.
To jak w sporcie. Pamiętam niedawną rozmowę z kumplem, biegaczem.
– Jaki miałeś wynik na setkę?
– Tomek, ja biegam dla przyjemności, nie dla wyników.
A co do jasnej cholery jedno przeszkadza drugiemu?

6. Winny się tłumaczy.

A niewinny milczy, tak?
Szkoda gadać.

7. O seksie się nie rozmawia, seks się uprawia.

Jeden z najpopularniejszych komentarzy pod moimi tekstami sprzed kilku lat. Jak mi laska coś takiego pisze, to już wiem, że do łóżka z nią nie pójdę, bo nie ma nic gorszego niż ktoś, kto o seksie nie rozmawia tylko go uprawia. Niby jak przekazać kobiecie, że coś robi dobrze, a coś źle? Głośnością stękania? Stękać można, tak?
Jeśli nie rozmawiacie to spróbujcie z zaskoczenia zerżnąć dziewicę w kakao. Powodzenia.

8. Szczęśliwi czasu nie liczą.

Najmniej „inwazyjne” powiedzenie, najmniej mnie drażni, ale jest tak często powtarzane, że sens jego powtarzania jest taki sam jak mówienie, że po ciemnej nocy jasny dzień nastaje.
Swoją drogą – szczęśliwi także liczą czas. Zawsze liczymy czas i tylko czasami o tym zapominamy. Niekoniecznie wtedy, gdy jesteśmy szczęśliwi.

9. Kochanego ciałka nigdy za wiele oraz nie liczy się długość, tylko…

Grubość, umiejętności, uczucia, całokształt, bla, bla, bla. Długość ma znaczenie. Powie to każda kobieta, która spała z dziesięciocentymetrowcem i wiele kobiet, które miały w łóżku faceta o penisie długim na dwa piętra.
Długość ma znaczenie. To tak jakby powiedzieć, że nie liczy się wygląd, figura, wielkość piersi, kształt nosa i uszu. Wszystko ma znaczenie i tak jak penis musi być penisem, a nie przerośniętym pryszczem, tak kochanego ciałka jest zawsze za wiele, gdy nam się kobieta wylewa za łóżko.

10. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

Klasyka bzdury!
Większość powtarza to powiedzenie robiąc podwójny błąd.
Pierwszy, to samo powiedzenie jest błędne, bo do tej samej rzeki wejść można. Jak ktoś nie wierzy to po prostu pójdzie raz w życiu nad rzekę.
Powinno się mówić „nie wchodzi się dwa razy do TAKIEJ samej rzeki”, bo wszystko się zmienia. Autorem tego powiedzenia jest pan Heraklit, który powiedział także „panta rhei” – wszystko płynie.
Drugi błąd polega na tym, że głupi plebs powtarza to powiedzenie najczęściej w odpowiedzi na pytanie czy warto wracać do byłych partnerów. W sensie – nie warto wracać,  bo dwa razy tego samego błędu nie należy popełniać.
Rzecz w tym, że to powiedzenie ma się nijak do powrotów do partnerów/firm/miejsc, bowiem mówi tylko i wyłącznie o tym, że wszystko się zmienia. Co w sumie może działać na korzyść partnerów, bo dziwne, abyśmy wracali do tych, którzy się nie zmieniają.


Jeszcze ci mało? Przeczytaj w takim razie jeden z moich ulubionych tekstów: 25 oklepanych komentarzy, które zawsze ktoś musi napisać i nie grzesz więcej.

  • Nat

    Jest jeszcze jedno, składa się z samego rzeczownika, który ma wyjaśnić wszystko: „Życie.” Jest to najprawdopodobniej skrót od „Takie jest życie.” Nie wiem, czy może być coś bardziej irytującego.

  • Kinga

    nie możemy zapomnieć o „kto bogatemu zabroni”

  • Andrzej Uzarewicz

    Przeczytałem te rzeczy z czystej ciekawości. I cóż… Mam wrażenie, że pisała to osoba o bardzo niskiej samoocenie, bardzo niskim poczuciu własnej wartości, mająca poważny problem sama ze sobą i ze swym życiem prywatnym. Fizycznie, osoba ta może i dojrzała, ale poziom jej emocjonalnej dojrzałości, nie jest adekwatny do jej wieku. W skrócie, z mego punktu widzenia, wygląda to następująco: „skóra, fura i komóra i fu(j)ara po kolana, zero etyki, już nie mówiąc o wyższych chrześcijańskich wartościach”.

  • ra777_ra

    10. najgorszy!

  • Katie

    Piszesz jakbyś wiedział coś o miłości… Prawie dałam się nabrać ;)

  • Najbardziej podoba mi się omówienie 10. :)

  • Edward

    To jest akurat bardzo prawdziwe powiedzenie.

  • C.

    „Niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki” ~ Heraklit z Efezu

    Rzeka nie jest tą samą rzeką, w której byłeś wcześniej bo woda w niej jest inna pacanie. Polecam poczytać i się dokształcić zanim zaczniesz pleść bzdury.
    Poza tym, „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki” to powiedzenie powiązane z tekstem Heraklita chyba tylko wchodzeniem do rzeki. Znaczy całkiem coś innego i gdy zaczynasz te dwie rzeczy ze sobą wiązać to wychodzą takie kwiatki. Tekst greckiego filozofa mówi o tym, że wszystko się zmienia, a przysłowie mówi o tym żeby nie pakować się po raz kolejny w jakąś kabałę.

  • Hubert

    Może ktoś inny to powiedział wcześniej, ale ja akurat zapamiętałem z filmu wesele: „Pieniądze szczęścia nie dają, ale do życia są potrzebne.” Drugie wariacja to: „Pieniądze szczęścia nie dają, ale rzeczy które za nie kupisz tak”

  • Hubert

    Tak to jest.

  • Agnieszka Schabek

    Przyznaje się do 7 – w sytuacjach, w których facet za bardzo się skupia na gadaniu, a za mało na działaniu – rozmawianie o seksie z kimś z kim się nawet nie całowało jest bez sensu, jeśli to nie prostytutka/tek. Głupie czy nie głupie – zazwyczaj kończy bezsensowne gdybanie. I rozmowe. I znajomość.